fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Prawo autorskie: plagiat czy tylko ukryta pamięć

www.sxc.hu
Od lat w doktrynie prawa autorskiego zauważa się problem tzw. kryptomnezji. To zjawisko „ukrytej pamięci" (z greckiego: kryptós - ukryty, mn?m? - pamięć).

Polega na tym, że autor, tworząc utwór, powiela cudze pomysły lub treści, myśląc, że są jego. Słownik języka polskiego PWN wskazuje, że kryptomnezja polega na nieuświadamianiu sobie, że „rzekomo nowe idee, umiejętności lub wypowiedzi są wspomnieniami przeszłych wydarzeń i doświadczeń". Kryptomnezję nazywa się także „nieświadomym (podświadomym) plagiatem".

Wielu kompozytorów pisze do mnie w niepewności, czy to, co tworzą, jest ich, czy po prostu powielają coś, co kiedyś słyszeli, ale nie są tego do końca świadomi. Kwestia ta wróciła do mnie z całą mocą, gdy ostatnio sama komponowałam utwór. Niektóre fragmenty wydawały mi się znajome, choć [pisałam je sama, według osobistych swobodnych wyborów i bez naśladowania innych utworów. Wiem, że twórcy próbują ratować się programami do rozpoznawania piosenek, np. Shazam czy SoundHound. Trudno jednak uznać je za miarodajne.

Dlaczego zjawisko kryptomnezji wzbudza taki niepokój? Kompozytorzy obawiają się zarzutu plagiatu i związanej z nim infamii. Poza tym to na nich zazwyczaj ciąży ryzyko odpowiedzialności za ewentualne naruszenie. Odpowiednie klauzule znajdują się niemal w każdej umowie licencyjnej czy umowie przeniesienia praw.

Kryptomnezja jest realnym problemem dla kompozytorów. Wynika to zapewne z abstrakcyjności języka muzycznego. Nie odnosi się on do żadnych znaczeń semantycznych czy obrazów. Dlatego szczególnie w tym obszarze twórczości należy to zjawisko brać pod uwagę przy definiowaniu zakresu ochrony utworu muzycznego, a także przy formułowaniu roszczeń wynikających z naruszenia prawa do autorstwa utworu.

W pierwszym z tych aspektów należy zwrócić uwagę na dwa dominujące nurty w doktrynie i orzecznictwie prawnoautorskim, które dotyczą definiowania pojęcia utworu, a dokładnie: przesłanki działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Z jednej strony mamy zwolenników piętna osobistego twórcy, opartego na możliwości dokonywania osobistych wyborów i komponowania tworzywa w jakąś całość. Ogólnie można stwierdzić, że teoria ta odwołuje się bardziej do kryteriów subiektywnych. Z drugiej strony wskazywane są okoliczności wywodzące się z teorii statystycznej jednorazowości M. Kummera, czyli okoliczność wyróżniania się danego utworu na tle innych, które powstały wcześniej, a w związku z tym braku naśladownictwa. Ta koncepcja ma charakter bardziej obiektywny, niezależny okoliczności związanych z osobą danego twórcy. Niezależnie od przyjętej koncepcji, prawo autorskie chroni jedynie sposób wyrażenia idei lub pomysłu, a nie samą warstwę treściową (znaczeniową) czy konceptualną utworu.

Przykładając obie teorie do zjawiska kryptomnezji, można zauważyć daleko idące konsekwencje opowiedzenia się za jedną z nich. W pierwszej, pomimo nieuświadomionego naśladownictwa, autorstwo zostanie przyznane autorowi takiego utworu, ponieważ subiektywnie, komponując utwór, dokonywał on osobistych i swobodnych wyborów, w utworze odbija się zatem jego osobiste piętno. W drugiej, ze względu na obiektywny brak wyróżniania się, można odmówić twórcy prawa do autorstwa nieświadomie skopiowanego fragmentu, choć tworząc go, dokonywał osobistych i swobodnych wyborów. Oczywiście nie dotyczy to zaczerpnięcia samej idei czy pomysłu, czy też stylu danego autora, które nie podlegają ochronie. Mogą zatem być inspiracją dla twórcy i nie wiążą się z tym co do zasady żadne konsekwencje prawne. Problematyczne może okazać się dopiero nieświadome przejęcie sposobu wyrażenia, np. melodii z innej piosenki lub sekwencji oryginalnych współbrzmień. Nie będzie stanowiło problemu nieświadome skopiowanie samego schematu harmonicznego, lub nawet sekwencji akordów, jeżeli sprowadza się ona do powszechnie stosowanego sposobu wyrażenia schematu harmonicznego.

Odnośnie do drugiego aspektu, dotyczącego już zarzutów o plagiat, należy pamiętać, że w reżimie odpowiedzialności cywilnej do stwierdzenia naruszenia nie jest konieczne wykazanie winy pozwanego. W prawie karnym jest inaczej. Tu zawsze konieczne jest wykazanie winy umyślnej, a zatem świadomości czerpania z cudzego dorobku.

Teoretycznie sąd może zatem uznać utwór, w którym autor podświadomie zaczerpnął np. melodię z innego utworu, za plagiat. Autor może zostać zobowiązany do zaniechania działania naruszającego autorstwo innego twórcy, pomimo zupełnej jego nieświadomości. Kryptomnezja może być oczywiście także wymówką autora, który będzie chciał ukryć swoje bezprawne działanie. Chciałabym jednak uczulić wszystkich prawników, że w twórczości muzycznej kryptomnezja nie jest zjawiskiem wyjątkowym, jest zatem dużo większe prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji niż w utworach należących do innych dziedzin twórczości.

Autorka jest prawnikiem, dyrygentem chóralnym. Wykładowcą na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina. Prowadzi blog prawomuzyki.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA