fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o polityce

Solidarność, rozwój i premier Morawiecki

Strategia zaprezentowana przez Mateusza Morawieckiego jest znana, ale opakowana w nowe szczegóły i deklaracje.
PAP, Tomasz Gzell
Szef rządu, wymieniając w exposé swoje priorytety, dał do zrozumienia, jakie zmiany personalne zamierza przeprowadzić

Chyba żaden premier od wielu lat nie musiał zderzyć się z tak dużym sceptycyzmem własnej partii, jak Mateusz Morawiecki. Jeden z posłów PiS, z którymi rozmawialiśmy, przyznał, że nastrój, jaki panuje w klubie, najlepiej oddają słowa „A po co to nam". Dlatego w ponadgodzinnym exposé premiera Morawieckiego nie mogło zabraknąć odwoływania się do przeszłości i dokonań rządu premier Szydło. Wprost padły słowa o „solidarnościowej rewolucji", których miała stać się symbolem. Jednocześnie nowy premier zapowiedział zwrot ku centrum: w wykonaniu wyroku ETS w sprawie Puszczy Białowieskiej, apelach o sklejenie Polski i o to, by „na wigilijnych stołach nie było barykad."

Romantyczne cele

Trzecia droga Morawieckiego to znana już, ale opakowana w nowe szczegóły, deklaracja, że nie ma sprzeczności między solidarnością a rozwojem, między zaangażowaniem na europejskich i światowych rynkach a budową narodowych czempionów. Morawiecki chce realizować jednocześnie „romantyczne" cele za pomocą „pozytywistycznych środków". Ta mieszanka spojrzenia w przyszłość ładu społeczno-gospodarczego, pragmatyzmu ideowego i technokratyczno-korporacyjnego podejścia do polityki może być dla opozycji bardzo trudne do skutecznego kontrowania. Zwłaszcza że już teraz media jako główny problem opozycji wskazują brak merytorycznych pomysłów. Nowy premier próbował też bon motów, jak ten dotyczący piłkarzy, ale to zdecydowanie nie jest jego najmocniejsza strona.

Morawiecki zapowiedział, że chce, aby rząd Zjednoczonej Prawicy był jednocześnie rządem zjednoczonej Polski. Pytanie oczywiście, na ile będzie w stanie te zapowiedzi realizować. Bo o ile wdrażanie niektórych jego propozycji – jak powołanie rządowego Centrum Analiz Strategicznych – to zmiana tonu polskiej polityki będzie relatywnie łatwe. Zwłaszcza dla osoby, której głównym politycznym problemem jest konsternacja własnego zaplecza, jeśli chodzi o przyczyny zmiany na stanowisku szefa rządu. – Jedno exposé nie wystarczy, ale to punkt wyjścia – zauważa umiarkowanie niechętny Morawieckiemu poseł PiS. Regionalne plany odpowiedzialnego rozwoju – które też zostały zapowiedziane w exposé – przydadzą się Zjednoczonej Prawicy w kampanii samorządowej.

Morawiecki, wymieniając priorytety swojego gabinetu, zapowiedział też kształt styczniowych dymisji. W obszarze jego kluczowych zainteresowań są między innymi zdrowie, środowisko, infrastruktura, energetyka i bezpieczeństwo energetyczne, walka ze smogiem. Trudno nie odczytać listy priorytetów jako zapowiedzi rekonfiguracji wewnętrznej rządu i zmian na stanowiskach ministrów zdrowia, środowiska i infrastruktury.

Padła też deklaracja, że cały rząd ma się zajmować cyfryzacją, co nietrudno zinterpretować jako sugestię, że odrębne ministerstwo nie jest potrzebne. Za to zadowolony może być wicepremier Gowin. Morawiecki jednoznacznie zapowiedział, że potrzebna jest reforma szkolnictwa wyższego, jego flagowy projekt. I to projekt, wobec którego wielu polityków PiS – jak wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki – jest bardzo sceptycznych. Premier odwołał się też do słów prezydenta Dudy z niedawnego orędzia przed Zgromadzeniem Narodowym – co nie było przypadkowe.

Szklany sufit i porody

Nowy szef rządu mocno odniósł się też do kwestii praw kobiet. Padły słowa o „szklanym suficie" i tak szczegółowe zapowiedzi, jak te dotyczące walki z przemocą domową i przywrócenia standardów opieki okołoporodowej. Nie było za to wiele o sprawach obrony narodowej i kwestiach zagranicznych. Być może to sugestia, że w nowym układzie sił więcej do powiedzenia w tych sferach będzie miał prezydent Duda, co też może się wiązać ze zmianami personalnymi. Szef gabinetu prezydenta wprost przyznał we wtorek, że propozycja objęcia przez niego MSZ „jest na stole".

Walce o głosy wyborców PiS miały służyć liczne nawiązania historyczne i kilkakrotne mocne uderzenia w filozofię III RP. Ale zwrotów ku centrum było więcej niż prób uwiarygodniania się w rdzeniowym elektoracie. Być może doradcy Morawieckiego doszli do wniosku, że po wywiadach w TV Trwam i „Gazecie Polskiej" dalsze tego typu gesty przestaną być wiarygodne.

To duże wyzwanie dla opozycji. Jej tezy łatwo przewidzieć: Morawiecki był przecież dwa lata wicepremierem w rządzie Szydło. Ale jeśli nowy premier będzie w stanie zrealizować liczne zapowiedzi z exposé – przede wszystkim dotyczące nowego tonu relacji politycznych – to opozycja będzie miała problem. Pierwsze zadanie to jednak umeblowanie nowego gabinetu i najbliższego otoczenia. Tu nowy premier musi działać sprawnie, by nie tracić politycznego kapitału na kolejne starcia wewnętrzne. ©?

Exposé premiera Morawieckiego w skrócie

- NATO jest i pozostanie fundamentem naszego bezpieczeństwa, zaś Stany Zjednoczone naszym głównym sojusznikiem – przekonywał nowy szef rządu Mateusz Morawiecki podczas wystąpienia dotyczącego polityki zagranicznej. Dodał, że Polska powinna stawiać przed sobą ambitne cele, takie jakie np. członkostwo w G20, bycie jednym z głównych architektów w UE, filarem NATO czy liderem Trójmorza.

- Nie chcemy Unii dwóch prędkości, nie zgadzamy się na dzielenie na lepszych i gorszych – mówił Morawiecki. „Naszym kluczowym polem działań jest też oczywiście Europa, znajdujemy się w punkcie zwrotnym dla losów projektu europejskiego i całej globalnej gospodarki. Silna, konkurencyjna i solidarna Europa to część nowoczesnej idei Polski". Dodał, że Polska będzie jednocześnie walczyć w UE o wspólny rynek oraz o polski interes narodowy.

- W sprawie Puszczy Białowieskiej postąpimy zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE – zapowiedział szef rządu. Podkreślał, że działania leśników w Puszczy Białowieskiej miały na celu jej ochronę oraz że chciałby wierzyć, iż „również unijne instytucje miały także na celu dbałość o polską przyrodę".

- Centralny Port Komunikacyjny to będzie nasza Gdynia w sercu Polski i w sercu Europy – mówił premier. Jego zdaniem CPK, wraz z odbudową sieci kolejowej i rozbudową dróg ekspresowych, będzie „kolejnym bardzo ważnym krokiem na drodze do utworzenia z Polski centrum logistycznego Europy". Nowoczesny system transportu to także odbudowa portów morskich oraz transport autonomiczny czy koleje próżniowe.

- Węgiel jest podstawą polskiej energetyki i rząd nie chce z niego rezygnować – przekonywał Morawiecki. Zapowiedział rozwój alternatywnych źródeł energii „tam, gdzie przyniesie to Polakom korzyść, a nie koszty". W zakresie zaś bezpieczeństwa energetycznego wymieniał takie projekty, jak terminal gazowy w Świnoujściu oraz dalsza rozbudowa infrastruktury gazowej. Polska ma się stać gazowym hubem regionu.

- Jeżeli chodzi o liczbę mieszkań w stosunku do liczby mieszkańców – nadal brakuje 3–4 mln mieszkań. „(...) Właśnie teraz odrabiamy zaległości z 70 lat i nie jest łatwo ruszyć tę bryłę" – mówił premier w kontekście programu Mieszkanie+, który ma być sztandarowym zadaniem rządu na następnych dziesięć lat.

- Czyste powietrze to wyzwanie cywilizacyjne. Nie wszystkich stać na czyste paliwa, walka ze smogiem to program wsparcia najuboższych – uznał premier, zapowiadając likwidację tzw. ubóstwa energetycznego.

- Pierwszym, arcyważnym naszym zadaniem jest służba zdrowia. Doprowadzimy do skokowego wzrostu wydatków na służbę zdrowia do 6 proc. PKB – powiedział Morawiecki. Zapowiedział też budowę Narodowego Instytutu Onkologii oraz utworzenie Narodowego Instytutu Zdrowia Kardiologicznego.

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA