fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o polityce

Łukasz Warzecha: Kasa nie dla mącicieli

Piotr Gliński
Dotacje przyznał Narodowy Instytut Wolności podległy pod minister kultury Piotra Glińskiego.
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Granty tylko dla organizacji bliskich Nowogrodzkiej?

Bardzo chciałem się dowiedzieć, czym zajmuje się Fundacja Matuzalem, która z Narodowego Instytutu Wolności otrzymała grant w wysokości ponad 275 tys. zł na projekt o intrygującej nazwie „Od zatomizowanej bezradności i lęku jednostki do harmonijnego życia w lokalnej społeczności". Nie dowiedziałem się, bo strona internetowa fundacji nie działa. Fundacja w konkursie otrzymała 100 punktów na 100. Widocznie działająca strona www nie była warunkiem.

Do podziału w konkursie ogłaszanym drugi raz były 4 mln zł. Na granty załapało się zaledwie 15 organizacji, więc sumy robią wrażenie – większość na lata 2021–2022 dostanie ponad 250 tys. zł. Wśród beneficjentów są Fundacja Polska Wielki Projekt, robiąca PiS partyjną imprezę pod tą nazwą, czy Fundacja im. Janusza Kurtyki. Natomiast na miejscu 14. (99 punktów) jest Fundacja Klubu Ronina. Ekspercka działalność klubu, będącego od dawna jednoosobowym przedsięwzięciem bliskiego Nowogrodzkiej, Józefa Orła, to nadawanie przez niego co tydzień z domu (spotkań na żywo nie ma – epidemia) jednoosobowego „przeglądu tygodnia". Wyceniono to na 290 tys. zł.

Spójrzmy teraz, z kim klub Orła i np. Fundacja Rozwoju Powiatu Łęczyckiego wygrały. Odpadła na przykład łódzka Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich, kierowana przez Rafała Górskiego, gdzie powstały dziesiątki raportów dotyczących jakości życia, aktywności obywateli. 96,5 punktu.

Odpadła Fundacja Nowa Rzeczpospolita (94,5 punktu), czyli Nowa Konfederacja Bartłomieja Radziejewskiego – jeden z najprężniejszych polskich think tanków, analizujący politykę dużą i małą, wkraczający na pole geopolityki, a ostatnio szczycący się również wydawnictwem.

Odpadła Fundacja Court Watch Polska (96 punktów), powołana w 2010 r., kierowana przez Bartosza Pilitowskiego – od lat monitorująca za pomocą sieci społecznych obserwatorów działania sądów, tworząca najwyższej próby raporty o sądownictwie czy instrumentach takich jak tymczasowe aresztowanie.

Odpadł Klub Jagielloński (88,5 punktu), kierowany przez Piotra Trudnowskiego, którego aktywność czyni z niego jeden z największych polskich think tanków, którego pogłębionych raportów ze wszystkich dziedzin życia i polityki, o analizach czy publicystyce nie mówiąc, nie sposób podliczyć.

Co łączy te podmioty? Cóż, na czele żadnego z nich nie stoi nikt bliski Nowogrodzkiej. Radziejewski wydał w Nowej Konfederacji skandalizującą „Wdowę smoleńską" Andrzeja Horubały, Pilitowski pracuje na raportach i liczbach, zamiast wychwalać genialną reformę sądownictwa, Trudnowskiemu wciąż się coś nie podoba, a Górski nie chce jednoznacznie przyznać, jak wspaniała jest obecna władza. Więc chyba jasne jest, że 290 tys. należało się Orłowi na jego internetowe pogadanki, a nie dla mącicieli i marud?

Autor jest publicystą „Do Rzeczy”

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA