fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o Zdrowiu

Unia rusza na wojnę z rakiem

Wśród krajów UE najgorzej z dostępnością do diagnozy i leczenia raka jest na Węgrzech, Chorwacji, Słowacji, Słowenii i Polsce. Na zdjęciu: Centrum Onkologii na warszawskim Ursynowie
Fotorzepa, Robert Gardziński
Do końca roku Wspólnota chce przygotować strategię walki z drugą pod względem śmiertelności chorobą atakującą Europejczyków. Pieniądze i nowe przepisy mają zlikwidować nierówności w dostępie do leczenia.

Ochrona zdrowia to kompetencje narodowe. Bruksela nie może powiedzieć państwom członkowskim, jak organizować służbę zdrowia, ile na nią wydawać pieniędzy, jakie standardy stosować, które leki refundować. Jednak może wspierać finansowo badania naukowe, zachęcać do współpracy i wymiany informacji, promować wspólne standardy.

Od 2007 roku z budżetu UE na badania dotyczące walki z rakiem poszło 3 mld euro. Obejmuje to w sumie 1800 projektów badawczych takich jak opracowanie np. MammaPrint, czyli testu genetycznego na raka piersi. Z inicjatywy UE powstały europejskie sieci (ang. European Reference Network for Cancer), które łączą wyspecjalizowane jednostki i pozwalają im na wymianę informacji. Utworzono także Europejski System Informacji o Raku, który pozwala analizować zależności na podstawie statystyk o zachorowalności i umieralności na raka z podziałem na państwa, płeć, wiek czy rodzaj nowotworu.

1,3 mln zgonów rocznie

Nowa Komisja Europejska, która działa od 1 grudnia 2019 roku, uważa jednak, że to za mało, i do końca tego roku przedstawi Europejski Plan Walki z Rakiem.

Nie bez znaczenia są tu na pewno względy personalne. Unijnym komisarzem ds. zdrowia jest Cypryjka Stella Kyriakidu, w przeszłości prezes Europejskiej Koalicji na rzecz Walki z Rakiem Piersi, a na czele Komisji Europejskiej stoi teraz Niemka Ursula von der Leyen, z zawodu lekarka. To jednak niejedyne powody, bo już wcześniej słychać było głosy, że UE powinna się bardziej zaangażować walkę z chorobą.

Szacuje się, że na pewnym etapie swojego życia 40 proc. obywateli UE stanie w obliczu nowotworu. Rak – termin obejmujący ponad 200 chorób – jest dziś drugą przyczyną śmierci w UE, z 1,3 miliona zgonów i 3,5 miliona nowych przypadków rocznie. Około 40 proc. zachorowań udawałoby się uniknąć, ale tylko 3 proc. budżetów na opiekę zdrowotną jest przeznaczanych na prewencję. Jeśli sytuacja się nie zmieni, rak będzie pierwszą przyczyną śmierci w Europie. Na razie więcej osób umiera z powodu chorób naczyniowo-sercowych.

Koszt opieki onkologicznej w krajach UE rośnie w niespotykanym dotąd tempie, napędzany zmianami demograficznymi i rozwijającymi się innowacjami w zakresie opieki zdrowotnej. Ogólnie szacuje się, że skutki ekonomiczne raka w Europie przekraczają 100 miliardów euro rocznie.

Celem unijnego planu jest zmniejszenie nierówności między państwami członkowskimi i wewnątrz nich w dostępie do badań i terapii. Według danych Eurostatu (unijnego biura statystycznego) 26 proc. zgonów w UE jest spowodowanych rakiem. U mężczyzn wskaźnik ten wynosi 29 proc., u kobiet 23 proc. Najczęstszym śmiertelnym nowotworem u mężczyzn jest rak płuca, za nim są jelita i prostata. U kobiet przoduje rak piersi przed rakiem płuca i rakiem jelita.

Nierówności w dostępie do diagnozy i leczenia widać wyraźnie w statystykach umieralności na raka. Najlepsza sytuacja jest na Cyprze, ze 194 zgonami na 100 tys. mieszkańców. Za nim uplasowały się Finlandia (220), Malta (221), Szwecja (229) i Hiszpania (230). Na drugim końcu znalazły się państwa Europy Wschodniej. Najgorzej jest na Węgrzech (345), Chorwacji (334), Słowacji (315), Słowenii (309) i Polsce (297).

To, jak duża jest dyskryminacja w zapobieganiu i leczeniu chorób nowotworowych, pokazuje choćby rozpowszechnienie mammografii. Badaniu piersi poddawanych jest 82 proc. Dunek czy Finek, a tylko 20 proc. Bułgarek. Jeśli chodzi o Polskę, Eurostat nie dysponuje danymi.

Strategia rozłożona na cztery etapy

Polska ma znacznie wyższy niż średnia unijna wskaźnik liczby zgonów, których można byłoby uniknąć dzięki profilaktyce. Dotyczy to zgonów ogółem, ale także tych spowodowanych nowotworem. W naszym kraju prowadzi się badania przesiewowe dla trzech typów raka: piersi, szyjki macicy i jelita grubego. Wskaźniki uczestnictwa były niskie i wynosiły w grupach docelowych odpowiednio 16 proc., 20 proc. i 40 proc. Chociaż wprowadzenie w 2015 r. szybkiej ścieżki onkologicznej poprawiło dostęp do wcześniejszego wykrywania choroby nowotworowej i szybszej opieki onkologicznej, to późna diagnostyka i długi czas oczekiwania na badania diagnostyczne odgrywają znaczącą rolę w niskim wskaźniku przeżyć w Polsce.

Unijny plan zaproponuje działania na czterech etapach. Po pierwsze, zapobieganie. Obejmie to lepszy dostęp do zdrowej diety i szczepień, ograniczanie ryzyka środowiskowego, takiego jak zanieczyszczenie i narażenie na działanie substancji chemicznych oraz badania i zwiększanie świadomości. Zwróci się uwagę na rolę opodatkowania wyrobów tytoniowych i alkoholu, zmniejszenie narażenia na czynniki rakotwórcze w pracy i w środowisku, a także na zdrowe żywienie.

To ostatnie poprzez strategię „od pola do stołu", która zostanie przedstawiona w najbliższych miesiącach i ma dotyczyć promowania ekologicznego lokalnego rolnictwa i zdrowego żywienia.

Po drugie, wczesne wykrywanie i diagnoza. Tu chodzi np. o poszerzenie zakresu populacji docelowej objętej badaniami przesiewowymi, większe wykorzystanie rozwiązań cyfrowych i wsparcie techniczne dla państw członkowskich.

Po trzecie, leczenie i opieka. Mowa tu o lepszym dostępie do wysokiej jakości leczenia i korzystaniu z nowych terapii, większej dostępności i przystępności cenowej podstawowych leków, a także o innowacjach i badaniach naukowych.

Wreszcie po czwarte, jakość życia, czyli środki zapewniające możliwie najlepszą jakość życia pacjentom chorym na raka, osobom, które wygrały walkę z chorobą oraz ich opiekunom. Obejmuje to poprawę reintegracji zawodowej, zapobieganie dyskryminacji, zapewnienie opieki paliatywnej i wymianę najlepszych praktyk.

Nie tylko profilaktyka i terapie

Całość ma być ściśle związana z „Misją dla raka", zawartą w unijnym programie finansowania badań naukowych i rozwoju Horyzont Europa. Dyskusja o konkretnych pieniądzach dopiero się rozpoczyna, na cały program przewidziano 100 mld euro w latach 2021–2027. Ile konkretnie pójdzie na raka, jeszcze się okaże.

Walka z chorobami nowotworowymi jest jedną z pięciu misji, czyli kluczowych działań w ramach Horyzontu Europa. Ale ponieważ plan walki z rakiem ma być teraz całościowy, to pieniądze będą też dostępne z innych źródeł, jak polityka spójności, której celem jest niwelowanie różnic w rozwoju gospodarczym UE.

Poza tym fakt, że Unia będzie miała strategiczny plan walki z rakiem, pozwoli na umieszczenie jego elementów we wszystkich politykach, w tym dotyczących środowiska i zmiany klimatu, polityce społecznej, transformacji cyfrowej, żywności i odżywianiu, farmaceutykach i bezpieczniejszych chemikaliach oraz w nowych strategiach farmaceutycznych i chemicznych.

Na razie Komisja rozpoczęła konsultacje na temat nowej polityki. Wykorzysta je do napisania szczegółów planu, który zostanie przedstawiony do końca 2020 roku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA