fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Mariusz Kamiński zrezygnował z rządowej ochrony

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Nowy szef MSWiA zrezygnował z rządowej ochrony, którą nadzoruje.

Mariusz Kamiński, dotychczasowy minister koordynator służb specjalnych, w ubiegłym tygodniu odebrał nominację na ministra spraw wewnętrznych – obecnie łączy te dwie funkcje. Jako szefowi MSWiA przysługuje mu ochrona Służby Ochrony Państwa. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", Kamiński z niej jednak zrezygnował, co stawia w negatywnym świetle tę formację – to sytuacja bez precedensu. Kamiński nadzoruje SOP i za nią odpowiada. – Jeśli SOP podlega Kamińskiemu, a on jej nie ufa, to wystawia jej fatalną opinię – mówi nam funkcjonariusz tej służby.

Ustawa o SOP nakłada obowiązek ochrony najważniejszych osób w państwie: prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, marszałków Sejmu i Senatu, premiera i wicepremiera oraz tylko dwóch ministrów: spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych.

W nowej ustawie o SOP dodano art. 5, który pozwala osobom obje?tym ochrona? „czasowo zrezygnowac? z ochrony, z wyła?czeniem działan? maja?cych na celu pozyskanie informacji dotycza?cych bezpos?rednich zagroz?en? wzgle?dem osób obje?tych ochrona?". Ustawa nie precyzuje, co znaczy „rezygnacja czasowa" i w jakich sytuacjach jest dopuszczalna.

„Informujemy, że minister Mariusz Kamiński jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji, ale pełni także funkcję koordynatora służb specjalnych i jest ochraniany przez funkcjonariuszy tych służb w ścisłym porozumieniu z SOP" - zapewnia nas biuro prasowe MSWiA.

Marek Wójcik, poseł Platformy i wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych ocenia to jako „nietypowe zachowanie", zwłaszcza dla polityka PiS, którego środowisko nadużywało ochrony rządowej – pozaustawową ochronę miała m.in. szefowa MEN Anna Zalewska, dziś europosłanka, szefowa Kancelarii Premiera Beaty Kempy za rządów Beaty Szydło i do niedawna sama Szydło, choć nie była już w rządzie. Zrezygnowała z ochrony osobistej Służby Ochrony Państwa dopiero po publikacji portalu TVN 24, który napisał, że Beata Szydło nadal jeździ rządową limuzyną, choć już jej nie przysługuje. „Standardowa ochrona SOP przysługiwała mi do 4 lipca. Została przedłużona, gdyż otrzymywałam groźby karalne (powiadomiłam o tym organa ścigania). Ponieważ sprawa ochrony jest wykorzystywana do politycznych ataków opozycji, dlatego dziś z niej zrezygnowałam" – napisała Szydło na tt.

Wójcik uważa, że rezygnacja Kamińskiego z SOP źle wygląda. – Taką decyzję ministra można interpretować dwojako. Po pierwsze, być może chce się odróżnić od swojego środowiska i pokazać jako polityk skromny. Ale może być i drugie wyjaśnienie – brak zaufania do podległych sobie służb. To generalnie sytuacja kuriozalna – ocenia poseł Wójcik.

Tym bardziej że ochronę SOP, choć mu nie przysługuje, ma jego zastępca... wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński. W jego przypadku wykorzystano przepis mówiący o ochronie ze względu „na dobro państwa".

Jak funkcjonariusze SOP odbierają decyzję Kamińskiego? – Nie chcemy tego odbierać jako afront. Jest wolnym człowiekiem, a my mamy co robić – mówi nam jeden z nich.

Zaufania do SOP (a wcześniej Biura Ochrony Rządu) nie ma także prezes PiS Jarosław Kaczyński, który od 2010 r. porusza się pod stałą, całodobową ochroną prywatnej i zaufanej firmy ochroniarskiej Grom Group. Rocznie kosztuje to aż 1,6 mln zł – koszty pokrywa PiS z subwencji na partię, które pochodzą z budżetu państwa, a więc od polskich podatników. Marek Biernacki, poseł, były minister MSWiA, wskazywał, że uzasadniona byłaby ochrona przez SOP Jarosława Kaczyńskiego, który podejmuje najważniejsze decyzje dotyczące państwa.

Dlaczego? Bo prywatna firma nie ma dostępu do informacji o zagrożeniach, które mogą zbierać jedynie służby specjalne (ABW, SKW), Straż Graniczna i policja, a także nowa Służba Ochrony Państwa (dawniej Biuro Ochrony Rządu).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA