Reklama

Premier Morawiecki szuka resetu

Zmiany w otoczeniu premiera mają polepszyć komunikację rządu po dłuższym okresie defensywy.

Aktualizacja: 16.03.2018 06:45 Publikacja: 15.03.2018 18:35

Komunikacja rządu Mateusza Morawieckiego ma się poprawić.

Komunikacja rządu Mateusza Morawieckiego ma się poprawić.

Foto: AFP, Wojtek Radwański

Jest źle. To przekonanie o defensywie obozu władzy podziela wielu polityków PiS. Jednym z elementów politycznego odbicia mają być zmiany w Kancelarii Premiera, pierwsze tego typu od czasu, gdy w grudniu premier Mateusz Morawiecki objął swoją funkcję. Do KPRM wracają Anna Plakwicz i Piotr Matczuk, którzy doradzali premier Beacie Szydło od wygranych przez PiS wyborów do maja 2017 roku.

– To ma oznaczać wzmocnienie komunikacji premiera Morawieckiego i powrót do kampanijnej dyscypliny oraz stylu prowadzenia działań – mówi nam polityk PiS zorientowany w sytuacji. Matczuk będzie szefem CIR (Centrum Informacyjnego Rządu), Plakwicz – szefową Departamentu Komunikacji. Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej", sprawa była konsultowana i omawiana wcześniej na Nowogrodzkiej.

Kontrofensywa?

Nowe kierownictwo CIR ma sprawić, że maszyna komunikacyjna rządu będzie działać z większą dyscypliną w kreowaniu politycznego przesłania, przy usystematyzowaniu działań komunikacyjnych zarówno wokół premiera, jak i rządu. – W ostatnich trzech miesiącach nie wszystko działało tak jak powinno, ale wnioski zostały wyciągnięte. KPRM będzie szybciej reagować na pojawiające się tematy – mówi o sytuacji polityk PiS.

Nasi rozmówcy przyznają też, że poza niektórymi wątkami biograficznymi w exposé otoczenie z KPRM zajęte było bieżącym reagowaniem na rozliczne kryzysy w ostatnich miesiącach. Większość z nich została wywołana w samym obozie władzy – nie udało się w przekonujący i skuteczny sposób opowiedzieć historii premiera Morawieckiego i powiązać jej z bieżącymi wyzwaniami dla rządu.

Nasi rozmówcy zwracają też uwagę, że w samych wystąpieniach premiera brakuje czasami skupienia na jednym konkretnym politycznym wątku, tak jak na przykład w trakcie ubiegłotygodniowego Dnia Sołtysa, gdzie słowa premiera Morawieckiego o „Polsce od A do Z, nie Polsce B" nie wybrzmiały tak, jak powinny w gąszczu innych wątków podczas spotkania w Przysusze. – Przekaz ma być prostszy, premier musi bardziej podkreślać jeden temat, który jest związany z każdym wydarzeniem – twierdzi jeden z naszych rozmówców.

Reklama
Reklama

Matczuk i Plakwicz mają duże kampanijne i polityczne doświadczenie. Uczestniczyli m.in. w dwóch zwycięskich kampaniach PiS w 2015 roku. I nie tylko. Jak mówią nam rozmówcy z PiS, przed odejściem z KPRM byli pomysłodawcami akcji „4 pytania" skierowanej do opozycji. Politycy PiS rok temu zapytali PO o stanowisko wobec przyjmowania uchodźców, 500+, podniesienia wieku emerytalnego oraz likwidacji IPN i CBA. Wtedy Platforma nie potrafiła przez kilka tygodni znaleźć jasnego przesłania w tych sprawach, co zepchnęło ją do defensywy po udanym okresie i m.in. głosowaniu w sprawie Tuska w Brukseli. W tamtym czasie wydawało się, że opozycja odzyskuje siły, a PiS traci kontrolę, chociaż kłopoty obozu władzy i jego zużycie nie były tak duże wiosną ubiegłego roku jak teraz.

Planowane działania w Kancelarii mają mieć podobny efekt. – Odzyskanie inicjatywy ma zostać połączone z domykaniem spraw i kandydatów w kampanii wyborczej – twierdzi jeden z naszych rozmówców z Nowogrodzkiej. Taki przynajmniej jest plan, chociaż co przyznają sami nasi rozmówcy z rządu, jego realizacja będzie trudna.

Kontrowersje

Powrót Matczuka i Plakwicz wiąże się jednak z powrotem kontrowersji wokół dwojga PR-owców. Wiążą się z powołaną przez nich spółką Solvere, która zrealizowała jesienną kampanię PFN „Sprawiedliwe sądy". Jak napisała w styczniu 2018 roku „Rzeczpospolita", analiza CBA potwierdziła, że w ten sposób złamali ustawę antykorupcyjną. Bo spółkę założyli, gdy formalnie pracowali jeszcze w Kancelarii Premiera. Sprawę cały czas bada prokuratura.

– Mówimy tu o naruszeniu administracyjnym, a nie antykorupcyjnym. Sytuacja wyglądała tak, że odchodzili z urzędu, poinformowali wcześniej o swoich planach przełożonych i czekali na odwołanie, które jest czynnością formalną – tłumaczył w czwartek portalowi wPolityce.pl Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera. Dworczyk podkreślił też, że spółka Solvere jest w likwidacji. Trudno jednak spodziewać się, by te deklaracje przekonały opozycję.

Bardzo dyskusyjna była też sama kampania „Sprawiedliwe sądy", a zwłaszcza fakt finansowania jej przez Polską Fundację Narodową. „Rzeczpospolita", podobnie jak inne media, pisała też o błędach w materiałach tej kampanii.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: michal.kolanko@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama