fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Ziobro: Wiecie, kto ma ostatnie słowo

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Robert Gardziński
Nie jest możliwe, żeby w ramach współpracy politycznej, w sytuacji, gdy podejmowane są ważne państwowe decyzje, pomijać w nich człowieka, którego słowo jest kluczowe w rozstrzygnięciach związanych chociażby z procesem legislacyjnym - powiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Ziobro wypytywany był o spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, do którego doszło we wtorek w siedzibie resortu sprawiedliwości, po przesluchaniu Geralda Birgfellnera.

Dziennikarzy szczególnie interesowało, czy podczas spotkania była mowa o spółce Srebrna i pozwie złożonym przez austriackiego biznesmena, który domaga się od spółki zapłaty za wykonane prace przy projekcie Srebrna Tower.

Ziobro tłumaczył, że nie było to jego pierwsze spotkania z prezesem PiS, a normą jest, że pozostali ministrowie także spotykają się z liderem partii rządzącej.

Ostatnie spotkanie miało dotyczyć, według zapewnień Ziobry, między innymi o projektu ustawy antylichwiarskiej.

- Jestem bardzo zadowolony z tego spotkania, ponieważ zapadła decyzja polityczna. Jak państwo wiecie, liderem całego obozu politycznego, jeśli chodzi o "dobrą zmianę", jest pan prezes Jarosław Kaczyński i zapadła decyzja, że możemy uruchamiać tę ustawę - mówił prokurator generalny.

Minister sprawiedliwości tłumaczył, że przy tak podzielonym rządzie, reprezentującym różne środowiska i punkty widzenia, przy podejmowaniu ważnych państwowych decyzji nie jest możliwe "pomijać w nich człowieka, którego słowo jest kluczowe w rozstrzygnięciach związanych chociażby z procesem legislacyjnym".

- "Roma locuta, causa finita" (Rzym przemówił, sprawa zakończona - red.) - jest takie powiedzenie. Wiecie gdzie jest ten Rzym i kto ma ostateczne słowo - mówił Ziobro.

Minister sprawiedliwości zapewnił, że prezes PiS nie zapoznał się z aktami dotyczącymi Srebrnej.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA