fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Sellin: Grupa Frasyniuka zachowuje się jak partia bolszewicka

Jarosław Sellin
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Rozpowszechniano fałszywe informacje, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie chce wywiązywać się ze zobowiązań częściowego utrzymywania ECS. To jest nieprawda - tak wiceminister kultury Jarosław Sellin tłumaczył na antenie Radia Zet wpłaty Polaków na rzecz ECS, któremu ministerstwo kultury obcięło dotację.

Wiceszef resortu kultury Jarosław Sellin, że odrzucona przez ECS propozycja, w zamian za przyjęcie której MKiDN miało przywrócić obciętą z 7 do 4 mln zł dotację, była uczciwa.

Ministerstwo zaproponowało utworzenie w Centrum działu imienia Anny Walentynowicz, który miałby się, według słów ministra Piotr Glińskiego, zajmować "prawdziwą Solidarnością". Ponadto dział zatrudniłby 10 osób, przy dotychczasowym zatrudnieniu wynoszącym 60 osób, a ministerstwo Kultury wyznaczałoby jednego z wicedyrektorów ECS.

Zdaniem Sellina propozycja ta jest uczciwa, bo wielu ludzi dawnego NSZZ Solidarność "nie utożsamia się z tą instytucją".

- Dział im. Anny Walentynowicz koncentrowałby się wyłącznie na działaniu z lat 80., bo tego jest bardzo mało. Na 74 wydarzenia z 2016 r. tylko 14 dotyczyło dziedzictwa Solidarności. Zero dotyczyło Sierpnia '80 - wymieniał Sellin.

Wiceminister powiedział również, że skierował pismo do szefa ECS, Basila Kerskiego, dlaczego wziął udział w sobotniej konferencji, "stał, przytakiwał i zabrał głos".

- Nie przyszło mu do głowy, że wśród zwiedzających mogli być ludzie, którzy nie utożsamiają się z tymi poglądami, a zobaczyli wiec? - pytał Sellin. Jak stwierdził,  Basil Kerski powiedział mu, że jest to "poza jego kontrolą".

Dodał, że Platforma Obywatelska "i jej akolici" zawłaszczają Centrum, organizując tam konferencje. Według Sellina Władysław Frasyniuk i jego grupa, którzy mają większość głosów w Radzie ECS, zachowują się jak "partia bolszewicka".

Pytany o społeczną zbiórkę na rzecz ECS, którą uruchomiono po obcięciu dotacji przez MKiDN Sellin oświadczył, że "nie widzi powodu, aby gniewać się, że obywatele „przeznaczają swoje prywatne środki na kulturę, wydarzenia kulturalne i instytucje kultury". Uważa jednak, że kierowały nimi motywacje "podkręcone politycznie", bo rozpowszechniano nieprawdziwe informacje, że ministerstwo zamierza się wycofać z częściowego finansowania ECS.

Źródło: Radio ZET
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA