fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Beata Szydło 77 razy korzystała z CASY lecąc do domu

DGRSZ
Będąc na stanowisku szefowej rządu Beata Szydło korzystała z wojskowej CASY podczas podróży do domu. W czasie swojego urzędowania MON sfinansował 77 takich przelotów. Wykorzystania tej maszyny w dwie strony wynosi ponad 34 tys. zł.

Jak "Rzeczpospolita" informowała w lutym 2017 roku, MON finansował przeloty premier Beaty Szydło do domu. Tyle, że wojskowe procedury zakazują wykorzystywania samolotu jako powietrznej taksówki.

10 lutego 2017 roku, gdy doszło do wypadku, premier Beata Szydło przyleciała na lotnisko w Krakowie-Balicach wojskowym samolotem transportowym CASA i przesiadła się do czekającego na nią audi A8 z kolumny samochodów Biura Ochrony Rządu. Przylot premier, która w ten sposób co tydzień podróżuje do domu, jest poza jakimikolwiek standardami transportu najważniejszych osób w państwie – ustaliła „Rzeczpospolita".

Czytaj więcej: Dlaczego premier Beata Szydło lata CASĄ 

Interpelację w sprawie lotów Beaty Szydło złożył poseł Nowoczesnej Krzysztof Truskolaski. Dziś otrzymał odpowiedź w tej sprawie.

Dziś polityk opublikował otrzymaną odpowiedź. Była premier korzystała z wojskowego samolotu 77 razy. 

W 2010 r. ówczesny minister obrony narodowej Bogdan Klich podał oficjalnie, że godzina lotu CASY (paliwo, amortyzacja maszyny) kosztuje 5,7 tys. zł. To nie wszystko – trzeba do tego doliczyć komisyjny lot maszyny i jej zamiennika, a więc koszt należy pomnożyć razy trzy w jedną stronę. Beata Szydło CASĄ wraca także z weekendu, więc średni koszt wykorzystania tej maszyny w dwie strony wynosi ponad 34 tys. zł.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA