Reklama
Rozwiń
Reklama

Waszczykowski: Fałszerstwo przy wyborze Tuska. Są dowody

- Mamy ekspertyzy, że doszło do fałszerstwa. Będę je przedstawiał pani premier - mówi o wyborze Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej Witold Waszczykowski.

Aktualizacja: 27.03.2017 11:18 Publikacja: 27.03.2017 08:37

Waszczykowski: Fałszerstwo przy wyborze Tuska. Są dowody

Foto: AFP

Szef MSZ Witold Waszczykowski w TVN24 mówił o wyborze nowego szefa Rady Europejskiej. 

- Nie było głosowania nad Tuskiem. Nie dopuszczono jednego z naszych kandydatów, drugiego kandydata dopuszczono do głosowania większościowego. Pokazaliśmy, że nie było głosowania nad Tuskiem, nie było zapytania kto jest za, a kto jest przeciw. Wykazaliśmy, że na pseudogłosowaniu mamy do czynienia z podwójnymi standardami - powiedział Waszczykowski.

- Mamy ekspertyzy, że doszło do fałszerstwa. Będę je przedstawiał pani premier. Zastosowano podwójne standardy, będziemy to pokazywać społeczeństwu. Zastanowimy się nad tym, czy podważyć wybór Tuska, czy jest to warte. Znaczenie tego wyboru jest nieistotne, ranga tej pozycji jest nieduża. Nie odbyło się głosowanie nad Donaldem Tuskiem - dodał szef dyplomacji.

Waszczykowski mówił również o protestach antyrządowych, które odbyły się na Białorusi. Służby zatrzymały, które przygotowywały się i uczestniczyły w protestach antyrządowych. 

- Łukaszenka w ubiegłym roku dał wiele przykładów, sygnałów otwartości, gotowości do odwilży politycznej. Dajemy Łukaszence szansę, aby wrócił na tę drogę. Wszyscy dają taką szansę, UE też wydała dość łagodny komunikat. Ciągle mamy nadzieję, że to jakiś błąd w tej polityce współpracy z UE i z nami. Jeżeli nastąpi eskalacja represji, będziemy tę politykę korygować. Trzeba było skorzystać z tej odwilży i otwartości. W ubiegłym roku w czasie wyborów weszła dwójka niezależnych posłów do parlamentu białoruskiego. Było wiele oznak pewnej otwartości, z której należało skorzystać - ocenił Waszczykowski.

Reklama
Reklama

- Klucze do dalszej współpracy z UE i Polską leżą w Mińsku. To od nich zależy. Jeżeli oni wycofają się z tych represji, a mamy pewne sygnały, że chcą – np. uwięziona Polka kilka dni temu została uwolniona – to wrócimy do rozmowy i współpracy. Natomiast jeżeli eskalacja nastąpi, to wycofamy się z tej współpracy - dodał gość programu "Jeden na jeden".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Polityka
Nie tak łatwo już o polskie obywatelstwo. Zmiany jeszcze w tym roku
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama