fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Kraków, Warszawa i Wrocław kuszą dużych inwestorów

123RF
Chociaż przybywa firm, które chcą otwierać centra usług biznesowych w mniejszych miastach, najwięcej nowych inwestycji i nowych miejsc pracy przyciągają trzy czołowe ośrodki, na czele z Krakowem.

Już w 50 miastach Polski można znaleźć pracę w nowoczesnych usługach dla biznesu, a na mapie inwestycji w centra usług można znaleźć m.in. Tarnów, Konin, Koszalin czy Zieloną Górę. Jednak nadal to trzy największe ośrodki tego sektora przyciągają najwięcej nowych inwestycji i oferują największy wybór nowych miejsc pracy, na czele z najwyżej opłacanymi stanowiskami specjalistycznymi i menedżerskimi.

– Kraków, Warszawa i Wrocław wciąż są naturalnym motorem rozwoju sektora nowoczesnych usług dla biznesu – przyznał Wojciech Popławski, wiceprezes Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) i dyrektor zarządzający Accenture Operations, który podczas dorocznej konferencji ABSL komentował wyniki najnowszego raportu związku. Według Popławskiego, ta trójka liderów ma na razie niezagrożoną pozycję, chociaż w ciągu minionego roku wyraźnie przyspieszył rozwój centrów usług w miastach z drugiego szeregu – w tym zwłaszcza w Katowicach i całej GZM (górnośląsko-zagłębiowskiej metropolii), w Trójmieście i w Łodzi. Liczba pracowników w sektorze nowoczesnych usług dla biznesu (BSS) rosła tam w 12–13-proc. tempie, podczas gdy w całej Polsce ten wzrost sięgał 10 proc.

Obniżał go wynik Wrocławia, gdzie zatrudnienie w BSS zwiększyło się tylko o 5 proc. W Krakowie w centrach usług dla biznesu liczba miejsc pracy wzrosła w tym czasie o 9 proc., w Warszawie zaś o jedną dziesiątą. Nadal jednak prawie sześć na dziesięć z 307 tys. osób pracujących w polskim BSS jest zlokalizowana w tych trzech miastach, przy czym sam Kraków odpowiada niemal za jedną czwartą zatrudnienia w sektorze. Przyczynia się do tego fakt, że zdecydowana większość, bo aż 70 proc. nowych miejsc pracy, które powstały w sektorze w ostatnich dwóch latach, to wynik zwiększenia zatrudnienia działających już centrach usług.

Zdaniem Wojciecha Popławskiego, czołowa pozycja Krakowa nie jest raczej zagrożona, nawet jeśli ostatnio to Warszawa przyciągała najwięcej nowych inwestycji – w tym globalnych gigantów finansowych, jak Goldman Sachs, JP Morgan czy Standard Chartered. W minionym roku w stolicy rozpoczęło działalność 15 nowych centrów BSS, a ich łączna liczba wzrosła do 238. W Krakowie, w tym czasie uruchomiono 13 centrów zwiększając ich liczbę do 217.

Piotr Dziwok, szef ABSL i prezes Shell Polska zaznacza, że oferta sektora – w tym wysokiej klasy biura, przyjazna kultura pracy i atrakcyjne wynagrodzenia (średnia płaca specjalisty to 8 tys. zł brutto) – przyciąga dobrych kandydatów.

Inwestorzy szukają ich również w mniejszych miastach, gdzie koszt pracowników i nieruchomości jest niższy. Obok Łodzi, Trójmiasta czy Katowic/GZM o inwestycje skutecznie zabiegają też Lublin, Bydgoszcz, Opole i Rzeszów. Swoje centra usług otwierają tam zarówno zachodnie firmy (w tym te z czołówki sektora BSS, które – jak Capgemini czy Sii – mają w Polsce całą sieć biur), jak również polskie spółki.

Wojciech Popławski zaznacza, że chociaż to zagraniczni inwestorzy zaczęli rozwijać w Polsce sektor nowoczesnych usług dla biznesu i nadal odpowiadają za 80 proc. jego zatrudnienia, to rośnie też liczba centrów usług z krajowym kapitałem. W dziesiątce największych inwestorów tego sektora (pod względem wielkości zatrudnienia), którą otwierają Capgemini i IBM, znajdują się również Comarch i Grupa Asseco, a do znaczących graczy zaliczają się m.in. Grupa OEX, Arteria oraz szybko rosnące spółki usług IT – w tym IT Kontrakt, Future Processing czy Billennium.

Janusz Górecki, szef działu badań ABSL przypomina, że według badań związku przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, takie miasta jak Płock, Opole, Wałbrzych,Tarnów czy Piła charakteryzują się co najmniej ponadprzeciętnym potencjałem inwestycyjnym dla centrów usług. – Ich szanse na rozwój branży zależą jednak od szeregu działań prorozwojowych i proinwestycyjnych na poziomie lokalnym – zaznacza Górecki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA