fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jan Ołdakowski: Gwiezdne Wojny w okupowanej Warszawie

Fotorzepa/ Darek Golik
U żołnierzy wyklętych jest heroizm i upór, ale nie ma wyjścia do współczesności. Imponują nam powstańcy warszawscy, bo oni w każdym momencie życia: czy to wojna czy pokój – wzywają do zaangażowania i aktywności. Do wzięcia odpowiedzialności - mówi Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Muzeum Powstania Warszawskiego to dla pana taka złota klatka.

Nawet jeśli klatka, to jednak złota.

Z moich informacji wynika, że dostanie pan propozycję następnej kadencji.

To dobra informacja. Mam już zaplanowane najbliższe pięć lat, najważniejsza jest rozbudowa muzeum.

I chce pan pozostać w tej klatce?

Jeżeli mam czasem wątpliwości, to spotkania z powstańcami je rozwiewają. Oni wszyscy mówią, że chcą, bym pilnował ich spraw. Dopóki jestem im potrzebny, to tu będę.

Posługuje się pan kategoriami etycznymi. A co z tymi praktycznymi? Może w innym miejscu mógłby się pan lepiej rozwijać, zrobić coś więcej?

Załóżmy, że będę jeździł bliżej na wakacje i będę miał gorszy samochód, ale będę miał poczucie, że jestem na służbie. W momencie, gdy podjąłem się tego zadania, to muszę to robić konsekwentnie. Nawet jeśli jest to rezygnacja z innych działań. Z drugiej strony, mam sporo frajdy z tego, co robię. Znajduje sobie różne preteksty, żeby opowiadać tę pamięć...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA