Reklama

Rosja czeka na powrót miliona gastarbeiterów, którzy mają ożywić gospodarkę

Przybysze z Kirgizji, Uzbekistanu, Tadżykistanu (w mniejszym stopniu Ukrainy i Kazachstanu) od lat stanowili trzon wielu sektorów rosyjskiej gospodarki. Po wybuchu pandemii, wiosną 2020 r., w rosyjskich niezależnych mediach roiło się od materiałów opisujących tragiczne losy tysięcy robotników uciekających przed wirusem z Rosji do Azji Środkowej, koczujących przy zamkniętych granicach, pozbawionych opieki medycznej. Teraz w Moskwie już na najwyższym szczeblu mówią o gorącej potrzebie powrotu siły roboczej z południa.
Rosja czeka na powrót miliona gastarbeiterów, którzy mają ożywić gospodarkę

Foto: Shutterstock

– W ciągu ostatniego roku liczba migrantów bardzo się zmniejszyła, bardzo nam ich brakuje do realizacji ambitnych planów w budownictwie, powinniśmy budować więcej, ale potrzebujemy rąk do pracy. Pracowników potrzebuje też rolnictwo – mówił kilka dni temu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez rządowe media.

Dopiero od 2019 r. Federalna Służba Bezpieczeństwa ujawnia informacje dotyczące liczby obcokrajowców, którzy wjechali do Rosji w celu podjęcia pracy. W roku przed pandemią przyjechało ponad 1,4 mln obywateli Uzbekistanu, 870 tys. z Tadżykistanu, 550 tys. Kirgizów, niespełna 300 tys. Ukraińców i około 200 tys. Kazachów.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama