fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Razem

Zandberg: Państwo przez lata było z tektury

Adrian Zandberg
Fotorzepa/ Grzegorz Rutkowski
- PiS obiecywał, że z nadmiarem lobbingu w polskiej polityce skończy. Tymczasem co się stało? Stało się to, że dzisiaj lobbyści buszują jeszcze bardziej, niż za rządów Platformy - stwierdził Adrian Zandberg z zarządu partii Razem. - Nie zmienia to faktu, że kiedy mówią to ludzie z Koalicji Obywatelskiej, to obawiam się, że ich wiarygodność w obietnicy, że coś się zmieni, jest zerowa - dodał.

Polityk Razem rozmawiał w TVN24 o akcji billboardowej Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. "PiS wziął miliony, a tanich mieszkań nie ma" – to hasło na jednym z billboardów, które pojawiły się już w miastach całej Polski. Na plakacie jest też podobizna Jarosława Kaczyńskiego. Wersji jest kilka, hasła mówią m.in. o lekach, cenach prądu czy o praworządności. Najwięcej dotyczy właśnie wysokich cen. Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, w całym kraju takich plakatów jest blisko 2 tysiące.

Dowiedz się więcej: Mocny początek bitwy o samorządy

To największa tego typu akcja PO od czasu kampanii „Razem obronimy Polskę” z 2016 roku, gdy w ten sposób zachęcano do udziału we wspólnym marszu opozycji 7 maja.

- Ja się zgadzam z przekazem tych plakatów. Prawda jest taka, że grube miliony płyną - do biznesu księdza Rydzyka, do różnych zaprzyjaźnionych z PiS-em oligarchów. Nie zmienia to faktu, że kiedy mówią to ludzie z Koalicji Obywatelskiej, to obawiam się, że ich wiarygodność w obietnicy, że coś się zmieni, jest zerowa - stwierdził Adrian Zandberg. - Ludzie pamiętają, że za czasów rządów Platformy różnica była taka, że zamiast "Kościoła toruńskiego" był "Kościół łagiewnicki" - dodał.

- Z tą arogancją trzeba skończyć, ale to nie znaczy, że trzeba wrócić do poprzedniej arogancji. Potrzebujemy, żebyśmy w Polsce w końcu zaczęli w sensowny sposób traktować państwo. I niestety to nie działo się także za waszych rządów - zwrócił się polityk do obecnego z nim w studiu Andrzeja Halickiego z PO.

Zandberg wyraził nadzieję na doczekanie się w Polsce "normalnych, zachodnioeuropejskich standardów". - Chciałbym, żebyśmy dopracowali się tego, że demokracja jest transparentna, a nie że ważne decyzje są przepychane za plecami obywateli. Ja się oczywiście zgodzę z krytyką, tego, co wyczynia dzisiaj PiS - mówił, dodając, że w parlamencie dzieją się "skandaliczne rzeczy, jeżeli chodzi o porządek konstytucyjny". - Ale prawda jest taka, że wiele zaczęło gnić już wcześniej i między innymi dlatego udało się PiS-owi tę władzę uchwycić, że państwo przez lata było państwem z tektury - zauważył.

- Rozkładam ręce, bo widzę, że jest 2018 rok, a wyście przez trzy lata ciągle nie zrozumieli, co się stało - krytykował Halickiego. - Otóż nie było OK. Milion młodych ludzi, wypchniętych na "śmieciówki", nie był w porządku. To, że nie mieliśmy na serio budownictwa społecznego, komunalnego, a deweloperzy robili olbrzymie pieniądze. nie było w porządku - wyliczał Zandberg.

- Wyrwijmy się z tego myślenia, które sprowadza się do tego: "A kiedyś Kaczyński", "A kiedyś Tusk" - apelował polityk partii Razem.

Źródło: rp.pl/ TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA