fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ranking urzędów skarbowych

Ranking Urzędów Skarbowych 2016: najlepsze urzędy

123RF
Nie wystarczy ścigać dłużników i inkasować wpłaty. Trzeba na bieżąco współpracować z podatnikami – twierdzą szefowie zwycięskich urzędów.

O wynikach naszego rankingu zdecydowały wyłącznie statystyki. Nie było tu miejsca – jak to bywa w podobnych zestawieniach – na ocenę ze strony podatników czy też samych urzędników. O tym, które urzędy osiągnęły najlepszy wynik, zdecydowała m.in. szybkość załatwiania spraw, merytoryczna poprawność decyzji i rozbieżność między ustaleniami kontroli a zainkasowanymi podatkami.

Czy te wskaźniki mogą dać przypadkowy wynik? Takie ryzyko istnieje do pewnego stopnia w mniejszych urzędach, zwłaszcza co do weryfikowania poprawności ich decyzji. W danym roku może się w ogóle zdarzyć mało sporów z podatnikami, a w kolejnym – znacznie więcej i to nie zawsze wygranych przez dany urząd. Jednak przykład małego urzędu w Gostyninie pokazuje, że trudno mówić o przypadku. Urząd ten ponownie został laureatem naszego rankingu w kategorii efektywności.

Trzeba wyjść do ludzi

Jednak, jak twierdzą naczelnicy zwycięskich urzędów, za dobrymi wynikami stoi ciężka praca. I to polegająca nie tylko na działaniu typowo urzędowym. Nie wystarczy analiza dokumentów – trzeba porozmawiać z ludźmi, których one dotyczą. Z tymi ludźmi trzeba się też spotkać. Może to przybierać różne formy, np. konferencji informacyjnych poprzedzających ważne zmiany w prawie podatkowym, jak też indywidualnych spotkań z podatnikami, by omówić trudniejsze sprawy.

Takie spotkania wcale nie muszą oznaczać prób nieformalnego załatwiania spraw na krawędzi prawa bądź w ogóle poza prawem. Często chodzi po prostu o wyjaśnienie różnych okoliczności, jakie wpłynęły np. na to, że podatnik ma kłopoty z zapłaceniem podatków.

Bywa, że takie właśnie spotkanie pozwala podatnikowi, zwłaszcza niezbyt doświadczonemu w świecie przepisów fiskalnych, dowiedzieć się, jakie ma możliwości dalszego postępowania. A konkretnie – jak może się starać np. o umorzenie podatku i czy w ogóle ma na to szanse. Rzecz jasna, spotkanie z urzędnikiem nie jest tym samym, co wizyta u doradcy podatkowego. Zresztą wielu interesantów wcale nie oczekuje, ze ktoś im zaprojektuje rozwiązania optymalizacyjne. Chcą po prostu wiedzieć, czego mogą się spodziewać po decyzji naczelnika urzędu.

Bezpośrednich międzyludzkich relacji prawdopodobnie nie zastąpi postępująca elektronizacja kontaktów z fiskusem. Coraz więcej spraw można załatwić przez portal podatkowy Ministerstwa Finansów. Wkrótce wielu podatników będzie kontrolowanych za pomocą tzw. jednolitego pliku kontrolnego (JPK). To metoda kontroli polegająca – w uproszczeniu mówiąc – na dialogu komputera podatnika z komputerem urzędu skarbowego. Na żądanie urzędu skarbowego podatnik będzie dostarczał dane w specjalnym formacie, co pozwoli zaoszczędzić czasu kontrolerów i szybciej wyłapać nieprawidłowości.

Choć JPK to dopiero melodia przyszłości, to już niemal wszystkie urzędy odnotowują znaczny wzrost udziału dokumentów elektronicznych składanych przez podatników. W jednym ze zwycięskich w naszym rankingu urzędów – a konkretnie w Sierpcu – wskaźnik elektronizacji dokumentów przekroczył 80 proc. Jednak, jak wskazuje jego szefowa Monika Jarzębska, w wielu sytuacjach, choćby przy czynnościach sprawdzających, bezpośredni kontakt z ludźmi jest konieczny.

Rozsądek kontrolerski

Jednak otwartość na uczciwych podatników nie jest jedynym sposobem na skuteczność urzędu skarbowego. Nasilają się bowiem zjawiska omijania podatków – czy to przez agresywną optymalizację podatku dochodowego czy wyłudzenia VAT na różne sposoby. Z tego też wynika naturalna potrzeba intensywniejszej działalności kontrolerskiej.

Ale i w obszarze kontroli prawdopodobnie JPK nie będzie czarodziejską różdżką eliminującą czynnik ludzki. Nie obędzie się bez bezpośrednich spotkań z kontrolowanymi. Takie spotkania, jeśli mają być skuteczne – też wymagają od kontrolerów otwartości na kontakty z ludźmi.

Sami skarbowcy podkreślają bowiem, że poprzez domiar podatku bez zrozumienia istoty sprawy (a więc bez rozmowy z np. prezesem kontrolowanej firmy) można wyrządzić więcej szkody, niż pożytku.

Fachowa kadra to podstawa

Dobre efekty to także kwestia właściwie dobranej kadry. Prawo podatkowe jest skomplikowane i – nie ma co się łudzić – prostsze już nie będzie. Mało tego – wciąż zmienia się otoczenie gospodarcze. Tym bardziej cenne jest z jednej strony doświadczenie skarbowców, a z drugiej – otwartość na biznesowe zmiany. – Potrzebujemy młodych ludzi nabierających doświadczenia, ze świeżym spojrzeniem na zmieniające się realia gospodarcze – mówi Zbigniew Majka, p.o. naczelnika Urzędu Skarbowego w Nowym Sączu.

Naczelnicy zwycięskich urzędów są zgodni co do tego, że na wyniki wpłynęła też dobra atmosfera pracy oraz profesjonalizm załogi. Mniej chętnie mówią o wynagrodzeniach dla swoich pracowników. Tu od dawna nie było szans na znaczące podwyżki płac ani na nowe etaty (choćby dla wspomnianych młodych pracowników). To ma się zmienić – Ministerstwo Finansów zapowiada, że najmniej zarabiający pracownicy merytoryczni, pobierający dziś 2–2,3 tys. zł brutto, dostaną podwyżki do 3 tys. zł. Równocześnie jednak zapowiedziano redukcję etatów o około 10 proc. Urzędnikom nie będzie zatem łatwo.

Powiedzieli dla „Rz"

Andrzej Karls, naczelnik Urzędu Skarbowego w Gostyninie

Kluczem do skuteczności urzędu w zbieraniu podatków jest między innymi otwartość na ludzi. Na przykład z dłużnikami podatkowymi staramy się spotykać i rozmawiać, by poznać przyczyny zaległości. Często podczas takich rozmów okazuje się, że nie mamy do czynienia z osobą unikającą podatków, ale z kimś, kto popadł w tarapaty finansowe i szuka rozwiązania. Ma dobrą wolę, ale nie wie, jak sobie poradzić. W rezultacie często udaje się osiągnąć porozumienie co do spłaty zadłużenia, a podatnik nie przypłaca tego bankructwem.

Jarosław Orłowski, naczelnik Urzędu Skarbowego w Elblągu

Efektywność w urzędzie można osiągnąć dzięki trzem czynnikom. Po pierwsze, trzeba dobrze zorganizować pracę. Po drugie, właściwie dobrać kadrę, choć nie jest to proste. Po trzecie, warto utrzymywać dobrą atmosferę wśród pracowników. Dzięki temu ufamy sobie i możemy dobrze pracować jako zespół. Dobra atmosfera pracy przekłada się też na stosunek do podatników. Urząd skarbowy nie musi być bezduszną instytucją. Gdy pojawiają się jakieś problemy z płaceniem podatków, staramy się najpierw je zrozumieć i pomóc podatnikowi, na ile tylko pozwala prawo, a dopiero później wymierzać i ściągać podatki.

Monika Jarzębska, p.o. naczelnika Urzędu Skarbowego w Sierpcu

Widzimy nasze zadanie nie tylko jako poborców podatków. Przepisy fiskalne często się zmieniają, a więc staramy się o tym informować. Dlatego właśnie organizujemy cykliczne spotkania z miejscowymi przedsiębiorcami, księgowymi czy samorządowcami. W ten sposób nie tylko przedstawiamy najnowsze zmiany, ale też kształtujemy świadomość konieczności płacenia podatków. Myślę, że to się udaje, bo takie podejście owocuje nie tylko dobrą bieżącą współpracą z podatnikami. Nasz urząd był bowiem wielokrotnie nagradzany w rankingach układanych na podstawie głosów przedsiębiorców.

Ewa Słabęcka, naczelnik Urzędu Skarbowego w Jeleniej Górze

Aby urząd skarbowy był sprawny i przyjazny podatnikom, konieczne jest duże zaangażowanie jego pracowników oraz otwartość podatników na wiedzę o podatkach. Ten pierwszy warunek można spełnić, jeśli pracownicy są dobrze dobrani i autentycznie zaangażowani w swoją misję. O właściwe nastawienie podatników już nieco trudniej, ale to się da osiągnąć – przede wszystkim otwartością i wyjściem im naprzeciw. Dlatego współpracujemy z miejscowymi organizacjami, takimi jak np. Cech Rzemiosł Różnych czy Stowarzyszenie Księgowych w Polsce, organizujemy szkolenia i indywidualne spotkania. Gdy podatnik występuje o ulgi uznaniowe, staramy się z nim spotkać i omówić problem.

Zbigniew Majka, p.o. naczelnika Urzędu Skarbowego w Nowym Sączu

Wydawanie decyzji, które nie są później uchylane, to przede wszystkim zasługa doświadczonej i profesjonalnej kadry. Nie dałoby się osiągnąć dobrego wyniku bez jej odpowiedniego wykształcenia, doświadczenia, determinacji i ciągłego śledzenia zmian w przepisach i orzecznictwie. Zdaję sobie sprawę, że od czasu do czasu trzeba zasilić zespół młodą kadrą, choćby dlatego, że w Urzędzie mają miejsce naturalne odejścia pracowników, na przykład na zasłużoną emeryturę. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie znajdą się środki na zatrudnienie nowych pracowników.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA