Ibrahim i Murat A. stanęli przed sądem za napaść i spowodowanie obrażeń u mężczyzny, w czasie bójki w barze szybkiej obsługi w październiku 2015 roku.

Policja dysponowała nagraniem z monitoringu dokumentującym atak, ale bliźniacy są do siebie tak podobni, że ani policja, ani ofiara nie potrafią wskazać, który z nich jest odpowiedzialny za napaść.

Sąd orzekł, że ma zbyt mało dowodów, by skazać obu braci.

28-latkowie wdali się w kłótnie po tym jak jeden z nich, przejeżdżając obok baru szybkiej obsługi w Leuven przewrócił się podczas jazdy na rowerze, wywołując wybuch śmiechu u osoby jedzącej w barze.

Jeden z braci zareagował na to agresywnie i zaatakował śmiejącego się mężczyznę, któremu wymierzył kilka ciosów. Drugi z braci próbował powstrzymać napastnika.

Policja na podstawie nagrania monitoringu nie mogła ustalić, który z braci był napastnikiem. Również świadkowie i ofiara nie byli w stanie wskazać napastnika.

- Jest oczywiste, że jeden z nich aktywnie odciągał drugiego. Więc nie może być sądzony za sprawstwo lub współudział - orzekł sędzia.