fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Browary toną w niesprzedanym piwie. Przeróbka na dżin rozwiązaniem

Japońskie piwo
Bloomberg
Japońskie browary rzemieślnicze mają problem w postaci hektolitrów niesprzedanego piwa.

Cesarstwo Japonii szykowało się na 2020, który miał być rokiem Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Spodziewano się, że Kraj Kwitnącej Wiśni odwiedzi nawet 40 mln turystów. Jednak pandemia koronawirusa zmieniła wszystko i kraj, jak większość świata, zmaga się z negatywnymi skutkami gospodarczymi pandemii.

Wśród mocno poszkodowanych recesją branż jest browarnictwo. Sprzedaż piwa w Japonii spadła w pierwszym półroczu, jak informował Bloomberg, o 26 procent. To olbrzymi problem zwłaszcza dla małych browarów. Mistrz browarniczy Isamu Yoneda w Kiuchi Brewery w rozmowie z CNN przyznał, że dla Kiuchi mniej klientów i zamówień eksportowych wiosną oznaczało, że firma niemal tonęła w powoli psującym się piwie. Jednak udało się wymyślić rozwiązanie.

W Kiuchi Brewery zauważono, że piwo może być doskonałą bazą do produkcji mocniejszych alkoholi., na przykład dżinu. Dżin produkuje się bowiem z podobnych surowców, a piwo da się destylować dalej z dodatkiem owoców jałowca lub innych dodatków nadających dżinowi charakterystyczny smak i zapach. W efekcie w kwietniu firma wystartowała z kampanią zaadresowaną do lokalnych browarów i barów dając im szansę na wykorzystanie psującego się piwa i wyprodukowanie z niego niepsującego się dżinu. Uczestniczące w programie „ratowania ducha piwa" (jak brzmi nazwa kampanii w wolnym tłumaczeniu), browary proszone są o wysyłanie minimum 20 litrów piwa, które da się przedestylować w 8 litrów dżinu. Odsyłany jest on w postaci standardowych butelek 0,75 l lub jako gazowany koktajl na bazie dżinu w puszkach lub beczkach.

Dla Kiuchi Brewry to w pewien sposób powrót do źródeł – firma zaczynała w 1823 roku jako producent sake. W latach 90. XX wieku przebranżowiła się na browar rzemieślniczy po tym, jak Japonia poluzowała przepisy dotyczące produkcji piwa. Kiuchi nie jest jedyną japońską firmą, która ogranicza marnowanie łatwiej psujących się napojów alkoholowych poprzez przeróbkę ich na trwalsze.

W Japonii funkcjonuje tez Ethical Spirits, która wykorzystuje do produkcji dżinu nie tylko piwo, ale także resztki z produkcji sake. Ethical Spirits nawiązała współpracę z lokalnym przedstawicielstwem AB InBev, producenta piwa Budweiser (w Europie znanego jako Bud), który miał problem z 20 tys. litrów niesprzedanego piwa. Japońska firma przerobiła amerykańskie piwo na 4500 butelek nadającego się do picia dżinu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA