fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Koronawirus zaszkodził słodyczom

Adobe Stock
Wybuch pandemii i lockdown przełożyły się na mniejszą sprzedaż słodyczy, zwłaszcza impulsowych. Luzowanie obostrzeń przywróciło popyt na czekoladki. Teraz branża obawia się drugiej fali epidemii jesienią. Lepiej ma być za rok.

Pandemia mocno odbiła się w wynikach jedynej giełdowej spółki produkującej słodycze – Wawel zaraportował spadek zysku netto o 30 proc. W wynikach spółki „przegląda się" jednak cała branża, której sprzedaż ucierpiała na zamkniętych sklepach i strachu klientów, rezygnujących ze słodyczy podczas szybkich zakupów. Wraz z rekordami nowych zachorowań, rosną też obawy przed zamknięciem zakładu przez chorobę pracownika. Dalsza przyszłość ma być jednak słodsza.

Gorzkie półrocze

Choć Wawel poinformował w piątek, że w pierwszym półroczu zanotował spadek zysku netto aż o 30 proc., to inwestorzy niespecjalnie się tym przejęli, bo tego samego dnia kurs akcji spółki spadł jedynie o 1,79 proc. do 550 zł.

Czytaj także:  Awaria w fabryce czekolady. Szwajcarskie miasto pokrył kakaowy pył

Jedynemu notowanemu na giełdzie producentowi słodyczy zaszkodziło to, co całej branży, czyli utrudnienia w handlu i ogólnie zła atmosfera zakupów.

Łącznie Wawel zanotował 208,2 mln zł przychodów, o 31,8 mln zł (-13 proc.) mniej niż w I półroczu 2019 r. Zysk netto spadł o 30 proc. do 13,2 mln zł z 18,7 mln zł przed rokiem. Spółka sporo zaoszczędziła na ograniczeniu reklamy. To i inne oszczędności ścięły koszty aż o 30 proc.

Najtrudniejszy był drugi kwartał, który przyniósł spadek przychodów o 25 proc. rok do roku. Spadek kwietniowy musiał być bardzo silny, skoro Wawel od maja obserwował powrót do normalnej aktywności kupujących. Inni producenci słodyczy zaś nie chcą informować o wynikach z II kwartału, zadowoleni, że brak obecności na giełdzie ich do tego nie zobowiązuje.

Koronawirus zmienił wybory konsumentów. – Widzimy większe zainteresowanie produktami w opakowaniach zbiorczych, ciągle zyskują też na znaczeniu marki, które konsument zna od lat. Klienci dziś nie eksperymentują – mówi Agnieszka Kępińska, rzeczniczka prasowa Mondelez International Polska. Przejściowo spadły zakupy gum, cukierków, wafelków. Podczas upałów spada też sprzedaż produktów czekoladowych.

Choć od czerwca sprzedaż wróciła do normy, optymizm branży zakłóca prognozowana druga fala koronawirusa i pytanie, czy nie powtórzy się wiosenny lockdown. – Wszystko jest uzależnione od stopnia „zamrażania gospodarki", wprowadzania zakazów i ograniczeń handlu detalicznego i aktywności społeczeństwa – zauważa zarząd Wawelu w raporcie giełdowym.

Lockdown utrudnił też eksport, przyniósł kontrole na granicach i kolejki, a w transporcie morskim – dużo wyższe stawki przewozowe za kontenery. Wydatki na transport zwiększały też kłopoty ze znalezieniem załadunku na powrót. Dziś te trudności minęły. – Doświadczenia poprzednich miesięcy sprawiły też, że jesteśmy lepiej przygotowani na obostrzenia czy utrudnienia w ciągłości procesów logistycznych – mówi Julita Sipa, menedżer ds. eksportu w firmie Brześć. Jesień i zima niosą ze sobą obawy przed drugą fala ale jednocześnie, zapowiadają wzrost spożycia słodyczy.

Jasne perspektywy

Szybki rozwój epidemii, ostatnie rekordy przekraczające setki nowych zachorowań dziennie oznaczają, że dla biznesu rośnie ryzyko, że zachoruje pracownik, a konieczny przestój na odkażanie zakładu i braki kadrowe przekładają się na wysokie koszty. – Obserwujemy w branży wzmożone inwestycje w zapewnienie bezpieczeństwa produkcji – mówi Agnieszka Kępińska. Przypadki koronawirusa notowały już zakłady drobiarskie, o słodyczach jeszcze nic nie słychać.

Spadki popytu nie będą długie, analitycy PKO BP zapowiadają, że choć w tym roku sprzedaż słodyczy w Europie spadnie o 3,5 proc., do 159,3 mld euro, to za rok przekroczy minimalnie 165 mld euro zanotowanych w 2019 r., a do 2025 r. rynek będzie rósł średnio o 3,3 proc. rocznie. Światowym liderem są USA, gdzie w tym roku sprzedaż sięgnie 156 mld euro. W Europie prowadzi Rosja, gdzie sprzedaż jest szacowana na 26 mld euro, drugie są Włochy (15 mld), Wielka Brytania (13,7), Francja (13) i Niemcy (12,5 mld euro).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA