fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

#RZECZoBIZNESIE: Krzysztof Krystowski: Przetarg na Caracale był aberracją

tv.rp.pl
Lansowanie koncepcji jednego śmigłowca do wszystkiego to był błąd – mówi Krzysztof Krystowski, wiceprezes Leonardo Helicopters, właściciela PZL Świdnik.

- Dobrze się stało, że zamknięto wadliwe postępowanie i dzisiaj każdy od nowa ma szansę pokazać to, co ma najlepszego – ocenił Krzysztof Krystowski.

Gość tłumaczył, że przetarg na Caracale pod względem logicznym był zupełną aberracją. - Będąc krajem, który ma na swoim terytorium dwóch polskich producentów, wybrać śmigłowiec z importu jest rozwiązaniem egzotycznym – mówił. - Nie dziwię się, że offset był przyczyną zamknięcia postępowania. Żaden offset, nawet najlepszy, nie jest w stanie zrównoważyć tego co może dać firma, która już istnieje w kraju – dodał.

Krystowski wyjaśnił, że PZL Świdnik może zaoferować produkcję śmigłowca od A do Z. - Zwracam uwagę, że nie produkujemy silników, ani awioniki. Te rzeczy musimy sprowadzić, tak jak wszyscy producenci śmigłowców na świecie. Natomiast wszystko inne, co jest związane z produkcją śmigłowca mamy w jednym miejscu w Świdniku – mówił.

Na razie w Inspektoracie Uzbrojenia została złożona oferta. - Nie mamy jeszcze do czynienia z przetargiem. MON orientuje się jaka jest możliwa oferta – tłumaczył gość. - Bardzo ważną decyzją jest zaprzestanie lansowania koncepcji jednego śmigłowca do wszystkiego. To był błąd, niepotrzebny. Dzisiaj oferujemy kilka śmigłowców specjalistycznie dopasowanych do potrzeb poszczególnych użytkowników – ocenił.

Krystowski przedstawił poszczególne modele śmigłowców: - Dla Marynarki Wojennej oferujemy AW101, najlepszy śmigłowiec morski świata. Nadal promujemy śmigłowiec AW149, który wcześniej proponowaliśmy, ale teraz do specjalistycznych zadań. Przede wszystkim do zastosowań lądowych w wersji poszukiwawczo-ratowniczej pola walki. Proponujemy również polski śmigłowiec Głuszec, który mógłby być rozwiązaniem dla wsparcia pola walki, również do walki z wojskami pancernymi – wyliczył.

Zaznaczył, że wszystkie te maszyny byłyby produkowane docelowo w Polsce, ale każda z nich w innym zakresie. - W przypadku Głuszca można powiedzieć, że 100 proc. powstaje w Polsce. Przy AW149 mówimy o 60-70 proc. Jeżeli chodzi o AW101 to tutaj najmniejszy procent – mówił. - Nawet w przypadku AW101 ilość produkcji w Polsce i przyrost nowych miejsc pracy, będzie większy niż w przypadku wybranego poprzednio Caracala – dodał.

Krystowski ocenił, że MON podchodzi teraz do programu racjonalnie. - Specjalistyczne maszyny do specjalistycznych zastosowań, a nie jeden śmigłowiec, który nie istnieje i dopiero ma być zrobiony w różnych wariantach – mówił.

- MON dzisiaj dużo rozsądniej realizuje ten program przyznał Krystowski. W jednym postępowaniu kupuje maszyny specjalistyczne. Dzisiaj sygnalizuje swoje zainteresowanie maszynami dla Marynarki Wojennej i dla Wojsk Specjalnych. Jak rozumiem w drugim kroku będą wykonywane zakupy dla Wojsk Lądowych, a także dla Sił Powietrznych. Mamy sygnały, że być może ilość śmigłowców w dłuższym okresie będzie większa, niż planowane wcześniej 50 – podsumował.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA