fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Egipt zadowolony z myśliwców Rafale. Kupuje następne

Jeden z samolotów wielozadaniowych F-16C Egipskich Siły Powietrznych. Fot./Siły Powietrzne Egiptu.
Egipt potwierdził oficjalnie zakup dodatkowych 30 myśliwców Rafale, produkowanych przez Dassault Aviation. Jest pierwszym krajem, który kupił te samoloty bojowe (24 sztuk) w 2015 r.

Oficjalny komunikat egipskiego resortu obrony ukazał się wkrótce po informacji portalu śledczego Disclose, który podał, że kontrakt za 3,75 mld euro uzgodniono 26 kwietnia, a podpisano go 4 maja w Paryżu po przybyciu egipskiej delegacji. Wraz z nim zawarto dwa inne za 200 mln euro z producentem pocisków rakietowych MBDA i z Safran Electronics & Defense.

Zakup samolotów zostanie sfinansowany 10-letnim kredytem gwarantowanym przez Francję w wysokości 85 proc. (ryzyko poniosą francuscy podatnicy — odnotowały media nad Sekwaną), a pieniądze pożyczą BNP Paribas, Crédit Agricole, Société Générale i CIC, który sfinansował pierwszy kontrakt.

Kontrakt z Egiptem będzie kolejnym wsparciem dla tego myśliwca wielozadaniowego, bo jego producent długo nie potrafił przekonać do niego klientów zagranicznych. Rafale były używane przez francuskie lotnictwo wojskowe. Egipt kupił pierwsze 24 sztuki z opcją na 12 następnych w 2015 r., rok później Katar i Indie zamówiły po 36 sztuk, w przypadku Indii rozmowy trwały wiele lat, nie wyszło nic z offsetu, przy okazji pojawiły się podejrzenia o korupcję prowadząc do dymisji ministra obrony. W styczniu 2021 Grecja zdecydowała się na 18 Rafale, w tym 12 używanych, za 2,5 mld euro. Dassault Aviation może zawrzeć kolejne umowy w najbliższym czasie, bo nad wyborem myśliwca zastanawiają się Szwajcaria, Finlandia i Chorwacja — odnotował „Le Monde" za AFP.

Egipt jest od dawna ważnym klientem Francji w sprzęcie wojskowym, poza myśliwcami kupił fregatę, 4 korwety i 2 helikopterowce klasy Mistral. Doroczny raport przekazany parlamentowi wskazuje, że w latach 2010-19 Egipt kupił we Francji sprzęt wojskowy za 7,7 mld euro, stając się czwartym klientem co do wielkości. Francji też zależy na takim kliencie. Emmanuel Macron oświadczył w grudniu, że nie będzie uzależniać sprzedaży broni Egiptowi od przestrzegania praw człowieka, bo nie chce osłabić zdolności Kairu w walce z terroryzmem w regionie. Ta wypowiedź wywołała oburzenie przeciwników politycznych prezydenta i organizacji obywatelskich — odnotował Reuter.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA