fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Joe Biden nakazuje wycofanie części amerykańskich sił z Bliskiego Wschodu

Joe Biden
AFP
Prezydent Joe Biden nakazał Pentagonowi wycofanie części sił z rejonu Zatoki Perskiej - informuje "The Wall Street Journal".

Jak czytamy w "Wall Street Journal" to pierwszy krok na drodze do zmiany skali zaangażowania wojskowego USA na Bliskim Wschodzie. Do ograniczenia potencjału wojskowego USA w tym rejonie dochodzi w czasie, gdy Arabia Saudyjska, bliski sojusznik USA w regionie, pada ofiarą ataków rakietowych i ataków z użyciem dronów przeprowadzanych z terytorium Jemenu i Iraku - pisze amerykański dziennik.

USA miały wycofać co najmniej trzy baterie rakiet Patriot z rejonu Zatoki Perskiej, w tym jedną z bazy sił powietrznych w Arabii Saudyjskiej, którą relokowano tam kilka lat temu, by wzmocnić ochronę stacjonujących w regionie wojsk USA.

Również inne zasoby wojskowe - w tym lotniskowiec - są przesuwane z rejonu Bliskiego Wschodu, by odpowiedzieć na potrzeby armii w innych częściach świata - twierdzą przedstawiciele amerykańskich władz, na których powołuje się "Wall Street Journal".

Rozważane są dalsze redukcje potencjału wojskowego USA na Bliskim Wschodzie - twierdzą źródła dziennika.

Biden, obejmując urząd, zapowiedział zmiany w relacjach USA z Arabią Saudyjską, co znalazło wyraz np. w zamrożeniu sprzedaży broni ofensywnej temu krajowi, którą Rijad wykorzystuje w czasie trwającej od sześciu lat interwencji wojskowej w Jemenie.

Biden upublicznił też raport wywiadu, z którego wynikało, że saudyjski następca tronu, książę Muhammad ibn Salman zatwierdził operację, której finałem było zamordowanie krytycznego wobec władz w Rijadzie dziennikarza, Dżamala Chaszukdżiego.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA