fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Joe Biden - polityczny weteran, któremu wiele uchodzi na sucho

Joe Biden
AFP
Joe Biden jest już obecny w amerykańskiej polityce przez okres zbliżony do 20 procent całej historii USA. Gdy w 1972 r. po raz pierwszy został wybrany do Senatu, w USA rządził Richard Nixon, w Polsce Edward Gierek, w Hiszpanii generał Franco a Chiny cierpiały nędzę pod panowaniem Mao. Od tego momentu świat się mocno zmienił a Joe Biden cały czas był politykiem z pierwszej ligi.

Gdy Biden startował w ostatnich demokratycznych prawyborach, raczej nie wróżono mu wielkiego sukcesu. On sam jednak przekonywał, że jest jedynym kandydatem zdolnym pokonać Donalda Trumpa, gdyż rozumie „zwykłych ludzi” i nie odstrasza ich radykalnie lewicową retoryką. Krytycy wskazywali, że Biden jest już za stary, by się ubiegać o prezydenturę. Ma on obecnie niemal 78 lat (urodził się 20 listopada 1942 r. w Scranton w Pennsylwanii). Gdy jednak okazało się, że głosy młodych demokratów zdobywa 79-letni senator Bernie Sanders, otwarcie określający się jako socjalista, kolejni kandydaci zaczęli w panice przerzucać swoje poparcie na Bidena. „Wujek Joe” miał im zapewnić głosy „zwykłych ludzi” z małych miasteczek w walce z Trumpem.

Joe Biden wywodzi się z rodziny mającej korzenie irlandzkie, angielskie i francuskie. Został wychowany jako katolik, a jego ojcem był przedsiębiorca z branży naftowej. Studiował na Uniwersytecie Delaware i na Uniwersytecie Syracuse. Prowadził później kancelarię prawną. W 1970 r. został radnym hrabstwa New Castle a w 1972 r. stał się demokratycznym senatorem w Delaware. Wówczas był szóstym na liście najmłodszych senatorów w historii. Wybierany był aż na sześć kadencji i zasiadał w Senacie aż do stycznia 2009 r. Przez wiele lat był członkiem Senackiej Komisji Sprawiedliwości i Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych. Co prawda w latach 80. sprzeciwiał się twardej polityce Reagana wobec Związku Sowieckiego a w 1991 r. wojnie w Zatoce Perskiej, ale później popierał rozszerzenie NATO, bombardowania Jugosławii, wojny w Iraku i Afganistanie. Przyczynił się też mocno do zaostrzenia prawa antynarkotykowego w USA. Znany był ze skutecznego lobbingu. Gdy wracał z Waszyngtonu do swojego domu, na dworcu kolejowym maszyniści z ekspresu Amtrak zawsze cierpliwie na niego czekali, wiedząc, że Joe Biden zapewnia zawsze hojne subwencje dla ich firmy.

Gdy Biden startował w ostatnich demokratycznych prawyborach, raczej nie wróżono mu wielkiego sukcesu. On sam jednak przekonywał, że jest jedynym kandydatem zdolnym pokonać Donalda Trumpa, gdyż rozumie „zwykłych ludzi” i nie odstrasza ich radykalnie lewicową retoryką. Krytycy wskazywali, że Biden jest już za stary, by się ubiegać o prezydenturę. Ma on obecnie niemal 78 lat (urodził się 20 listopada 1942 r. w Scranton w Pennsylwanii). Gdy jednak okazało się, że głosy młodych demokratów zdobywa 79-letni senator Bernie Sanders, otwarcie określający się jako socjalista, kolejni kandydaci zaczęli w panice przerzucać swoje poparcie na Bidena. „Wujek Joe” miał im zapewnić głosy „zwykłych ludzi” z małych miasteczek w walce z Trumpem.

Nazwisko Bidena pojawiło się w demokratycznych prawyborach prezydenckich już w 1984 r. Zdobył wówczas niskie poparcie. Podobnie było w 1988 r., gdy wycofał się w atmosferze skandalu – udowodniono mu plagiat przemówienia brytyjskiego polityka Neila Kinnocka. Ponownie starał się o prezydenturę w 2008 r. Wówczas przegrał z Barackiem Obamą, u którego boku był później prezydentem przez dwie kadencje. Jako wiceprezydent uczestniczył m.in. w negocjacjach z republikanami na temat wielkich programów stymulacyjnych. Mocno angażował się też w sprawy bezpieczeństwa narodowego, m.in. w sprawę konfliktu na Ukrainie. Chwalił się, że doprowadził do dymisji ukraińskiego prokuratora generalnego Wiktora Szokina, szantażując ukraińskie władze zablokowaniem pomocy bez której kraj zbankrutowałby. - Powiedziałem: jeżeli w ciągu sześciu godzin wasz prokurator generalny nie zostanie odwołany, nie otrzymacie pieniędzy. I ten sukinsyn został odwołany -mówił Biden. Szokin przyglądał się w tym czasie firmie Burisma Holdings, w której władzach zasiadał syn amerykańskiego wiceprezydenta Hunter Biden. Sprawa ta miała dalszy ciąg. W 2019 r. prezydent Trump naciskał na ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w sprawie szukania dowodów na podejrzaną działalność Bidenów na Ukrainie. Gdy te naciski wyszły na jaw stało się to podstawą dla nieudanej próby impeachmentu Trumpa.

Joe Biden był przez większość swojej kariery zaliczany do głównego nurtu Partii Demokratycznej. Jego poglądy na wiele spraw jednak ewoluowały. W 1972 r. sprzeciwiał się wożeniu autobusami szkolnymi czarnych dzieci razem z białymi. Swoich wyborców przekonywał, że nie chce, by szkoły stały się „rasową dżunglą”. W ostatnich demokratycznych prawyborach wypominała mu to... Kamala Harris, jego partnerka w wyścigu do Białego Domu. Biden jest znany również z wielu gaf i językowych lapsusów. Mówił np. że na Covid-19 umarło w USA 200 mln ludzi a podczas jednego z ostatnich wieców wyborczych przedstawił swoją wnuczkę jako swojego… zmarłego syna. Innym razem mówił, że stworzył „największą i najbardziej inkluzywną machinę kradzieży wyborów”. W kampanii wyborczej dużo więc spekulowano na temat jego stanu zdrowia. Zwłaszcza, że w 1988 r. dwukrotnie przeszedł operację tętniaka mózgu.

Joe Biden jest mężem Jill (z domu Jacobs, ur. 1951 r.), pracującej przez wiele lat jako nauczycielka i udzielającej się charytatywnie. Zawarli ślub w 1977 r. Jego pierwsza żona Neilia, która poślubił w 1966 r., zginęła w wypadku samochodowym w 1972 r. wraz z ich roczną córką Amy. Jego najstarszy syn Beau (Joseph Robinette Biden III, ur. 1969 ) był prokuratorem generalnym stanu Delaware i zmarł na raka w 2015 r. Drugi syn Hunter (ur. 1970) jest biznesmenem, któremu zarzucano podejrzane związki z chińskimi państwowymi firmami oraz rosyjskimi i ukraińskimi oligarchami. Hunter był też bohaterem skandali obyczajowych (płaci alimenty striptizerce, miał romans z wdową po swoim bracie) i miał problemy z narkotykami. Joe Biden ma jeszcze córkę Ashley (ur. 1981), która jest projektantką mody i aktywistką społeczną.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA