fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Od 1 października 2017 ruszy rejestr sprawców przestępstw na tle seksualnym

123RF
Skazani za przestępstwa seksualne nie tylko trafią do rejestru. Będą także pilnowani przez policję.

Od 1 października ma ruszyć rejestr sprawców przestępstw na tle seksualnym. Trafią do niego dane osób prawomocnie skazanych za przestępstwa przeciw wolności seksualnej. Rejestr będzie się składać z dwóch części: rejestru z dostępem ograniczonym i rejestru publicznego, do którego każdy będzie miał wgląd.

To nie jedyna dolegliwość, jaka czeka sprawców przestępstw na tle seksualnym. Skazani za takie przestępstwa, którzy opuszczają więzienie, muszą też podać dokładny adres, pod jakim będą przebywać.

Minister sprawiedliwości przygotował właśnie rozporządzenie, w którym przesądził, jak taka informacja ma wyglądać i kiedy powinna dotrzeć do miejscowej policji.

Co zatem proponuje minister? Najogólniej mówiąc, mocniejszy nadzór nad skazanymi wpisanymi do rejestru, którzy opuszczą zakład karny. Wszelkie informacje o faktycznym adresie, pod którym osadzony będzie przebywał po wyjściu na wolność, mają mianowicie trafiać do właściwej jednostki policji. Będzie nią komisariat właściwy ze względu na miejsce pobytu skazanego. Informacja taka musi trafić do policji natychmiast po zgłoszeniu przez osadzonego ujętego w rejestrze sprawców przestępstw na tle seksualnym informacji o tym, gdzie będzie przebywał. Najpóźniej może ją przesłać w dniu, w którym opuści mury więzienia.

To jeszcze nie koniec. Jeśli adres będzie się zmieniał z powodów życiowych, to skazany wciąż będzie musiał dochowywać podobnej procedury. Policja musi bowiem wiedzieć o każdej zmianie adresu.

Surowsze przepisy (i ustawy, i rozporządzenia) wejdą w życie 1 października 2017 r. To w ostatnich latach kolejne zaostrzenie regulacji przewidzianych dla skazanych za przestępstwa seksualne. Ostatnio w maju 2014 r. zostały zaostrzone przepisy o pedofilii. Wydłużył się okres przedawnienia karalności przestępstwa do ukończenia przez pokrzywdzonego 30 lat. Wprowadzono także dla skazanych zakaz pracy z dziećmi i młodzieżą.

– Pedofilia należy do przestępstw bardzo negatywnie ocenianych społecznie. Sądzę, że wielu przyklaśnie pomysłowi utworzenia rejestru i wzmocnienia nadzoru nad skazanymi – mówi socjolog Michał Pogoziński ze Stowarzyszenia „Stop gwałtom".

O tym, że jest to duży społeczny problem, świadczyć mogą najnowsze statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości.

W ciągu ostatnich kilku lat polskie sądy skazały za przestępstwo pedofilii blisko 7 tys. osób. ©?

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA