fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Kiedy szukanie zabytków jest przestępstwem

Adobe Stock
Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do senackiej Komisji Ustawodawczej o doprecyzowanie przepisów regulujących poszukiwanie zabytkowych przedmiotów.

Chodzi o art. 109c wprowadzono w nowelizacji ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która weszła w życie 1 stycznia 2018 r. Zgodnie z tym przepisem poszukiwanie bez wymaganego pozwolenia albo wbrew jego warunkom ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Przedtem np. chodzenie po polach z wykrywaczem metali bez pozwolenia było wykroczeniem. Od wejścia w życie nowelizacji stało się przestępstwem.

Zdaniem RPO zakres karalności jest jednak niejasny. Obecne brzmienie przepisu sugeruje bowiem, że odpowiedzialnością karną zagrożone są także poszukiwania prowadzone nawet bez użycia specjalistycznego sprzętu.

Czytaj także:

Zgodnie z ustawą o o ochronie zabytków pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków wymaga „poszukiwanie ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych, w tym zabytków archeologicznych, przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania".

- Art. 109c wymienia zaś poszukiwania przy użyciu wszelkich urządzeń, w których wymagane jest takie pozwolenie. Zarazem posługuje się jednak sformułowaniem „w tym", które sugeruje, że poza tymi wymienionymi wprost przypadkami możliwe są także inne, które wypełniałyby znamiona tego przestępstwa. A takich przypadków jednak nie ma - wskazuje RPO.

Jego zdaniem wprowadza to niepewność co do rzeczywistego zakresu karalności. Problem może wydawać się błahy, ale ma swe konsekwencje dla porządku prawnego.

Źródło: RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA