fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Co grozi za fałszywy alarm bombowy

Adobe Stock
Policja ustala już sprawców wywołania fałszywych alarmów bombowych w 122 szkołach w Polsce, w których odbywają się matury. Oprócz pozbawienia wolności, grożą im ogromne kary finansowe.

122 szkoły zgłosiły do okręgowych komisji egzaminacyjnych, że otrzymały drogą mailową informacje o podłożeniu ładunku wybuchowego. Wszystkie alarmy były fałszywe – podało  Ministerstwo Edukacji Narodowej, przywołując dane Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. CKE podała, że w 61 szkołach – po sprawdzeniu zgłoszenia o bombie – egzamin rozpoczął się zgodnie z harmonogramem – o godz. 9. W 57 szkołach ruszył z opóźnieniem.  W jednej szkole egzamin został przerwany. Maturzyści przystąpią do niego w czerwcu.

Okazuje się, że policja spodziewała się dzisiejszych alarmów. Już kilka dni temu informowała różne urzędy i instytucje, a także szkoły o tym, że w tym tygodniu może wystąpić seria fałszywych alarmów w szkołach, których celem jest sparaliżowanie przebiegu egzaminu maturalnego.

Funkcjonariusze apelowali do dyrekcji placówek o zachowanie rezerwy i spokoju w takiej sytuacji, ale także o każdorazowe zgłaszanie tego faktu jednostce policji. Dziś każdy taki sygnał był  skrupulatnie sprawdzany, a w szkołach przeprowadzone zostały kontrole pirotechniczne. Policjanci Centralnego Biura Śledczego uznali przesłane informacje o alarmach za mało wiarygodne, nie wymagające ewakuacji. Przypominają jednak, że ostateczną decyzję o ewakuacji podejmuje zawsze administrator obiektu.

Jak się okazało - wszystkie dzisiejsze alarmy okazały się fałszywe, a to oznacza, że autorzy "bombowych żartów" muszą spodziewać się konsekwencji. A te mogą być poważne.

W listopadzie 2011 r., w związku z przygotowaniami do Euro 2012, zaostrzono kary za tego typu przestępstwa. Do kodeksu karnego wprowadzono wówczas artykuł 224a, zgodnie z którym każdemu "kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

Co więcej, wcale nie trzeba być pełnoletnim, by  odpowiadać za fałszywy telefon o bombie.  Za takie przestępstwo można sądzić i karać już osoby od 15. roku życia.

To nie wszystko, sprawcy mogą zostać  obciążeni kosztami przeprowadzonej akcji ewakuacyjnej, czy np. odszkodowaniami za straty spowodowane wstrzymaniem działalności danej instytucji. Jakie to koszty? Jak informowaliśmy w 2013 r., na ponad 700 tys. zł oszacowano koszty działań blisko pół tysiąca policjantów i koszty ewakuacji 2,5 tys. osób po alarmach bombowych wywołanych przez Marcina L. E-maile o podłożeniu ładunków wybuchowych zostały rozesłał on do 22 instytucji w kraju, w tym szpitali, sądów i centrów handlowych oraz prokuratur.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA