Reklama

Krystyna Pawłowicz pisze o ataku na nią dokonanym przez uczestników demonstracji pod Sejmem

"Obrzucano mnie plastikowymi butelkami, lżono, szarpano za ubranie, używano stadionowych tub w uszy, by mnie ogłuszyć" - tak posłanka PiS Krystyna Pawłowicz relacjonowała na Facebooku wydarzenia pod Sejmem w nocy z piątku na sobotę.

Aktualizacja: 18.12.2016 04:28 Publikacja: 18.12.2016 04:15

Krystyna Pawłowicz pisze o ataku na nią dokonanym przez uczestników demonstracji pod Sejmem

Foto: YouTube

Po zakończeniu posiedzenia Sejmu, w czasie którego doszło do okupacji sali obrad przez opozycję i przeniesienia przez PiS głosowań do Sali Kolumnowej, zebrany pod Sejmem tłum biorący udział w proteście zorganizowanym przez KOD zablokował drogi wyjazdowe z parlamentu. W związku z tym premier Beata Szydło i prezes PiS Jarosław Kaczyński opuścili Sejm dopiero o 3 nad ranem.

Reklama
Reklama

Pawłowicz opuszczała parlament w asyście policji. "Policjantka, która asystowała mi wśród wrzasków i obelg, i doprowadziła do Alej Ujazdowskich do radiowozów policyjnych. Radiowóz policyjny odwiózł mnie do domu. Policji BARDZO DZIĘKUJĘ" - napisała na Facebooku.

Jednocześnie Pawłowicz oskarżyła posła Unii Europejskich Demokratów Stefana Niesiołowskiego o to, że ten "wskazał ją obelżywie z nazwiska i wezwał kodowców, by ją atakowali".

"Atak na starszą kobietę, to honorowe metody walki tłumów obrońców demokracji" - podsumowała posłanka PiS.

Reklama
Reklama

Pawłowicz twierdziła też, że demonstrującym pokazała znak "V" (od Victory - zwycięstwo - red.) co "ich jeszcze bardziej rozwścieczyło".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama