fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Konieczne zmiany w szkoleniu kierowców - nieżyciowe przepisy winne wypadkom

Fotorzepa, Robert Gardziński
Wyjazd podczas szkolenia na ekspresową drogę czy autostradę jest ważniejszy dla bezpieczeństwa niż znajomość rozmiarów tablicy rejestracyjnej auta – twierdzą eksperci i postulują szybkie zmiany w szkoleniu kierowców.

Ryzyko, jakie na drodze stwarzają młodzi kierowcy, często wynika m.in. z braku odpowiedniego przygotowania do jazdy. A temu winne są złe, nieżyciowe, przepisy. Od dawna zapowiadane jest (przepisy są uchwalone, ale odłożono je na półkę) wprowadzenie okresu próbnego dla najmniej doświadczonych kierowców, specjalnego oznakowania auta, którym się poruszają, i dodatkowych szkoleń z ryzyka drogowego. Na wejście w życie przepisy czekają już pięć lat.

– Zamiast nieustannie narzekać, należy dać szansę tym zmianom – uważa Mariusz Sztal, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W Toruniu eksperci proponują, by obciążyć instruktora, który nie potrafi nauczyć jeździć, opłatą za trzeci egzamin. Pierwsze dwa pokrywałby zdający.

Kursanci muszą się też nauczyć pod okiem instruktora jeździć z większa prędkością.

– Dla wielu dziś to nowość – mówi Klaudia Podkalicka, kierowca rajdowy. Wymaga to więc zmiany zakresu szkolenia i egzaminowania.

Problemem są też pytania testowe. – To istny absurd. Wymagana jest wiedza zupełnie nieprzydatna – mówi Janusz Dołęga, właściciel szkoły nauki jazdy. I podaje przykład pytania o rozmiar tablic rejestracyjnych pojazdu. Twierdzi, że lepszym wyjściem byłaby forma zdawania egzaminu teoretycznego na symulatorze. Opowiada się także za zmianą egzaminu praktycznego. Powinna się na nim pojawiać gradacja błędów. Czym innym jest bowiem ustawienie lusterka, a czym innym bezmyślna zmiana pasa ruchu lub nieustąpienie pierwszeństwa. Zdaniem Dołęgi bezpieczniej jest, gdy kursant nie sprawdzi za każdym razem ustawienia lusterka, a w zamian za to wie, jak wyjść z poślizgu.

Wśród postulowanych zmian są też już przesądzone. Od stycznia 2020 r. egzaminy teoretyczny i praktyczny na prawo jazdy będą się odbywały o wyznaczonej godzinie, a jeden egzaminator będzie mógł przeprowadzić maksymalnie osiem egzaminów w ciągu dnia i nie więcej niż jeden egzamin praktyczny na godzinę.

Policyjne statystyki pokazują, że zmiany w szkoleniu są konieczne. Przyczyną aż 35,6 proc. spowodowanych przez najmłodszych kierowców wypadków było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. To kierujący poniżej 25. roku życia tworzą najwyższy wskaźnik liczby wypadków na 10 tys. populacji. W Polsce w 2018 r. spowodowali 5,1 tys. zdarzeń (18,6 proc. wypadków z winy kierujących), zginęło w nich 428 osób, a 6734 były ranne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA