fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawnicy

Ponad połowa prawników planuje inwestycje w technologie

AdobeStock
Wiele kancelarii nie ufa nowinkom informatycznym, ale gdy mogą im przynieść zyski, są skłonne w nie zainwestować.

Takie wnioski płyną z badania „Future Ready Lawyer" (ang. „prawnik gotowy na przyszłość"), które na zlecenie firmy Wolters Kluwer wykonano wśród 700 prawników w USA i w Europie. Jego celem było sprawdzenie, jak technologia wpływa na przyszłość branży prawniczej oraz jak kancelarie są przygotowane na wdrażanie innowacyjnych rozwiązań.

W ankiecie zbadano wyzwania, z którymi zmagają się prawnicy. Aż 72 proc. respondentów przyznało, że ma do czynienia w pracy ze zwiększoną ilością i złożonością informacji. Równocześnie 71 proc. ankietowanych kładzie nacisk na poprawę wydajności i produktywności.

Sposobem radzenia sobie z takimi wyzwaniami są nowoczesne narzędzia, które zastępują prawnika w niektórych czynnościach analitycznych i same sugerują niektóre rozwiązania. Coraz większą popularność zyskuje oprogramowanie, które np. masowo skanuje orzecznictwo sądowe czy umowy handlowe, by wychwycić istotne dla prawnika wyroki, klauzule czy fakty.

Ponad połowa (53 proc.) prawników wskazuje, że inwestycje w takie właśnie i podobne rozwiązania technologiczne wzrosną w ciągu najbliższych trzech lat. Tylko jednak 24 proc. respondentów uważa, że takie technologie dobrze rozumie. Ci, którzy rozumieją, wskazują, że jest to sposób na wyższą rentowność.

Jest jednak duża grupa tradycjonalistów, którzy nie palą się do używania innowacji w typie „sztucznej prawniczej inteligencji". Główną przyczyną takiego oporu jest brak odpowiedniej wiedzy oraz umiejętności. Tak wskazało 36 proc. respondentów badania. Pozostałymi barierami są problemy organizacyjne (34 proc.) oraz kwestie finansowe (30 proc.). Na ogół bowiem specjalistyczne oprogramowanie masowo analizujące dane dla prawników słono kosztuje i nie każdą kancelarię na to stać.

– Rozwiązania takie jak sztuczna inteligencja pomagają prawnikom spełnić oczekiwania klientów. Coraz więcej z nich to rozumie i nawet jeśli ostrożnie podchodzą do nowych technologii, to są skłonni w nie zainwestować – powiedziała „Rzeczpospolitej" Stacey Caywood, prezes oddziału Legal & Regulatory w Wolters Kluwer.

Jej zdaniem przełamanie częstych wśród prawników uprzedzeń do elektronizacji ich pracy zwykle popłaca.

– Oczywiście widzimy opór wobec nowych technologii, ale wynika on z braku wiedzy o tym, jak może to usprawnić pracę. Uwolnienie się od tej niechęci przekłada się na większą dochodowość kancelarii – stwierdziła Caywood.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA