Reklama
Rozwiń
Reklama

Nie ustaje zamieszanie wokół 12 listopada

Z Pałacu Prezydenckiego płyną sprzeczne sygnały, ale podpisanie ustawy wprowadzającej święto wydaje się przesądzone.

Aktualizacja: 29.10.2018 20:38 Publikacja: 29.10.2018 20:00

Nie ustaje zamieszanie wokół 12 listopada

Foto: Adobe Stock

Uchwalenie w piątkowy wieczór mocno zmienionej ustawy o jednorazowym święcie 12 listopada spowodowało spore zamieszanie. Poprawki Senatu (np. zakaz handlu tego dnia) oznaczają, że ustawa musi wrócić do Sejmu, który rozpoczyna kolejne posiedzenie dopiero 7 listopada.

– Dlatego poważnie rozważana jest opcja zwołania dodatkowego, jednodniowego posiedzenia Sejmu, aby nie stawiać prezydenta zupełnie pod ścianą – mówi nasze źródło zbliżone do PiS.

Andrzej Duda musiałby podpisać ustawę od razu po jej otrzymaniu, a takie stawianie sprawy budzi zniecierpliwienie. Dlatego w ostatni weekend płynęły sprzeczne przekazy, czy prezydent zdecyduje się na podpisanie ustawy, a może poczeka 21 dni, jakie mu na podpis przysługują. Ostatecznie prezydencki rzecznik poinformował, że ustawa zostanie jednak podpisana i dzień wolny 12 listopada będzie.

Nie zmienia to faktu, że politycy stawiają biznes przed faktem dokonanym. I to w trybie ekspresowym.

Reklama
Reklama

– Dzień wolny wprowadzany nowymi przepisami wypada za kilkanaście dni, tymczasem wielu przedsiębiorców, zwłaszcza producentów, ma już zaplanowane harmonogramy na ten czas, często opierające się na współpracy z kontrahentami zagranicznymi, i nie będzie w stanie już ich zmodyfikować bez ponoszenia strat finansowych – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Trudno nie wspomnieć przy tym o chaosie w sądownictwie (odwoływanie i przekładanie rozpraw) czy transporcie publicznym. Dla pracodawców dodatkowy ustawowo wolny dzień oznacza obowiązkowe korygowanie planów czasu pracy pracowników oraz konieczność przeliczania ekwiwalentów urlopowych – dodaje Renata Juszkiewicz.

Firmy handlowe są szczególnie rozżalone, ponieważ nikt nie brał pod uwagę scenariusza, w którym 12 listopada, wbrew propozycji Sejmu, sklepy zostaną zamknięte. Stało się jednak inaczej, Solidarność zaapelowała do senatorów o zmianę i stosowny punkt z ustawy został usunięty.

– Jesteśmy z poprawek zadowoleni – mówi Alfred Bujara, szef sekcji handlowej NSZZ Solidarność.

Sieci handlowe nie mają wyboru, muszą się przygotować i ponieść konsekwencje finansowe. Nie brakuje bowiem głosów, że przy całym absurdzie uchwalania święta w sprinterskim trybie, zmuszanie do pracy w ten dzień akurat tylko handlowców było od początku pomysłem niedorzecznym. Koszty dla branży będą spore, tylko w przypadku sieci spożywczych jeden dzień zamkniętych sklepów oznacza co najmniej 1 mld zł obrotów mniej.

Praca
Dyrektywa UE ma poprawić warunki pracy milionów osób. Kiedy wprowadzi ją Polska?
Praca
Wielka reforma systemu służby cywilnej USA. Donald Trump zacieśnia kontrolę
Praca
Między technologiami i komfortem pracowników
Praca
Świetny specjalista, fatalny szef. W tę pułapkę wpada wiele polskich firm
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama