Reklama
Rozwiń
Reklama

Pandemia nie uderzyła mocno w nastroje pracowników

Chociaż odsetek osób liczących się z utratą pracy jest najwyższy od trzech lat, to większość Polaków nie obawia się zwolnień, a ponad 43 proc. liczy na wzrost zatrudnienia.

Publikacja: 25.08.2020 21:00

Pandemia nie uderzyła mocno w nastroje pracowników

Foto: Adobe Stock

Pracownikom dopisuje optymizm, a ich nastroje są lepsze niż u pracodawców – tak Iwona Szmitkowska, wiceprezes agencji zatrudnienia Work Service, podsumowała ogłoszone we wtorek wyniki jej najnowszego Barometru Rynku Pracy z lipca tego roku. Badanie przeprowadzone już po odmrożeniu gospodarki (a przed kolejnym wzrostem zakażeń Covid-19) dowodzi, że większość pracowników wyszła obronną ręką z pierwszej fali epidemii. Potwierdzają to również wtorkowe dane GUS z rynku pracy, a konkretnie z Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL).

Mniej chęci na ryzyko

Według barometru Work Service większość pracujących Polaków nie zanotowała pogorszenia sytuacji finansowej, ani nie musiała rezygnować z jakiegoś zakupu z obawy o swoją przyszłość. O pogorszeniu sytuacji ekonomicznej mówi jedna piąta badanych, ale prawie 11 proc. notuje jej poprawę.

Nie widać też gwałtownego wzrostu obaw przed zwolnieniami; choć prawie 16 proc. pracujących obawia się utraty pracy i jest to największa grupa od lata 2017, lecz w porównaniu z lipcem 2019 r. (11,6 proc.) zmiana nie jest aż tak duża. Wiele zależy od branży; najwięcej pesymizmu jest wśród pracowników handlu (gdzie w ostatnich tygodniach coraz więcej sieci sklepów zapowiada zwolnienia) i w usługach – tam z utratą pracy liczy się co piąty z badanych.

Średnią obaw podwyższają pracownicy z mniejszym doświadczeniem – swojej pracy nie jest pewnych ponad 34 proc. młodszych specjalistów. Z drugiej strony to w tej grupie jest też największy odsetek osób liczących w najbliższych miesiącach na wzrost wynagrodzenia (aż 62 proc.). Łącznie aż 43,3 proc. pracowników spodziewa się w najbliższych miesiącach podwyżki. To wprawdzie znacznie mniejsza grupa niż rok wcześniej (56,1 proc.), ale jak na obecne warunki wciąż spora.

Reklama
Reklama

– Pracujący Polacy zdają sobie sprawę z niestabilności sytuacji w dużo większym stopniu niż wiosną, choć nadal zauważalny jest duży optymizm – komentuje Szmitkowska, zwracając uwagę, że tylko 1,9 proc. obawia się obniżki wynagrodzenia. W obecnej sytuacji badani pracownicy mają niewielkie chęci do ryzyka związanego z emigracją zarobkową (planuje ją tylko co dziesiąty) czy ze zmianą pracy, i to nawet osoby, które liczą się z jej utratą. Tylko 14,7 proc. wszystkich badanych (i 32 proc. obawiających się zwolnienia) przymierza się do zmiany pracodawcy

Tarcze i zimna krew

Jacek Męcina, ekspert rynku pracy i doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, zwraca uwagę, że pracownicy zachowują dużą ostrożność w swoich planach zawodowych i raczej zamierzają przeczekać trudny okres, ale nie postrzegają przyszłości w czarnych barwach. Zdaniem Męciny te dość dobre nastroje są efektem stosunkowo krótkiego okresu mrożenia gospodarki, dużej interwencji państwa związanej z ochroną miejsc pracy i dochodów Polaków (tarcze antykryzysowe), a także zimnej krwi biznesu, który starał się uniknąć zwolnień.

Efekty tych działań widać też w danych BAEL za II kw., gdy w porównaniu z I kw. nie wzrosła liczona według metodologii Unii stopa bezrobocia (3,1 proc.), a liczba osób bez pracy pozostała na poziomie 527 tys. osób. Skutkiem pandemii był jednak spadek aktywności zawodowej Polaków – wśród osób w wieku 15 i więcej lat liczba pracujących zmniejszyła się w II kw. do 16,3 mln osób, czyli o 151 tys. w porównaniu z I kw. Z kolei liczba biernych zawodowo wzrosła w tym czasie o 137 tys., do 13,5 mln.

Praca
Polscy szefowie pod presją niepewności i spadającej motywacji
Praca
To młodzi z pokolenia Z najczęściej planują menedżerską karierę
Praca
Dyrektywa UE ma poprawić warunki pracy milionów osób. Kiedy wprowadzi ją Polska?
Praca
Wielka reforma systemu służby cywilnej USA. Donald Trump zacieśnia kontrolę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama