fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Świadczenie pielęgnacyjne: Opiekunowie niepełnosprawnych z prawem do emerytury mają problemy

Adobe Stock
Choć sądy przyznają świadczenia pielęgnacyjne, gminy znów odmawiają w obawie o swoje finanse.

Opiekunowie niepełnosprawnych z prawem do emerytury mają problemy z uzyskaniem świadczenia pielęgnacyjnego. Przepisy nie pozwalają na wypłatę wynoszącego 1971 zł świadczenia. Matki, które przez większość życia zajmowały się niepełnosprawnym dzieckiem, nie miały jak wypracować wysokiej emerytury. Dlatego, jeśli otrzymują świadczenie z ZUS, to w najniższej wysokości (obecnie 1200 zł).

Sądy przychodzą im z reguły z pomocą i, stosując prokonstytucyjną wykładnię przepisów, przyznają im świadczenie. Ale nie wszystkie. Jedne przyznają świadczenie w wysokości różnicy między świadczeniem pielęgnacyjnym a emeryturą, inne wypłatę wsparcia uzależniają od zrzeczenia się emerytury. Chaos pogłębia to, że gminy nie zawsze stosują się do wytycznych zawartych w wyrokach. Boją się odpowiedzialności finansowej. Na przykład Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (II SA/Gl 351/20) przyznał opiekunowi tzw. świadczenie częściowe. A gmina znów mu odmówiła.

Czytaj także:

Długa droga

– Prawo materialne nie pozwala na wypłatę świadczenia częściowego. Dlatego po wyroku sądu znów odmówiliśmy. Dopiero samorządowe kolegium odwoławcze, weryfikując naszą decyzję odmowną, przyznało prawo do świadczenia, uzależniając je od zawieszenia prawa do emerytury – wyjaśnia Edyta Szyndler, kierownik działu świadczeń rodzinnych w MOPS w Mysłowicach.

– Gmina ma obowiązek zastosować się do wyroku sądu. Jeśli tego nie zrobi, a obywatel poniesie stratę, może dochodzić odszkodowania przed sądem cywilnym, ale to oczywiście jest czasochłonne i nie zawsze łatwe – mówi Arkadiusz Zachara, radca prawny z Brzeska.

Okazuje się, że pracownicy gmin po prostu się boją.

– Do gmin trafiło stanowisko ministerstwa, zgodnie z którym nie możemy wypłacać świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości różnicy między świadczeniem a emeryturą. Opiekun, któremu sąd przyzna wsparcie, powinien wybrać: emerytura albo świadczenie pielęgnacyjne. Gmina, która źle wypłaci pieniądze przekazane w dotacji celowej, musi je zwrócić. Do odpowiedzialności może zostać pociągnięty też pracownik, który wydał decyzję w imieniu prezydenta miasta – mówi Edyta Szyndler.

Trudne obliczenia

Wypłata różnicy w wysokości świadczeń może być też dla gminy kłopotliwa. Wysokość emerytury się zmienia. A jak zaznaczył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, świadczenie powinno być obliczone w taki sposób, by skarżąca nie była bezpodstawnie wzbogacona. Należy więc uwzględnić wszystkie świadczenia dodatkowe, także tzw. trzynastą emeryturę.

Opiekunowie, w większości matki, obawiają się zaś zawiesić wypłatę emerytury, bo nie są pewne, czy np. po śmierci podopiecznego będą mogły powrócić na świadczenie z ZUS, a prawo do świadczenia pielęgnacyjnego utracą.

– Nie można pozbawić prawa do emerytury, skoro już się je raz uzyskało. Pewne wątpliwości mogą dotyczyć jedynie matek, które otrzymały wcześniejsze emerytury na podstawie przepisów rozporządzenia obowiązującego w latach 1989–1999. Moim zdaniem jednak i w tych wypadkach nie można ich pozbawić prawa do wcześniejszej emerytury z ZUS i powrót do jej wypłaty będzie możliwy, ale przepisy można zinterpretować różnie – mówi prof. Katarzyna Roszewska z UKSW.

Matki obawiają się też, że po zawieszeniu wypłaty emerytury na jakiś czas pozostaną bez środków do życia. W takiej sytuacji znalazła się ponoć pani Marianna z Warszawy. Od 1 grudnia nie otrzymuje już emerytury, a świadczenia pielęgnacyjnego jeszcze nie przesłano.

– Niewątpliwie potrzebna jest zmiana ustawy o świadczeniach rodzinnych – podsumowuje prof. Katarzyna Roszewska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA