fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polskie Stronnictwo Ludowe

Wiceszef PSL: Darmowe laptopy? Proszę "ścigać" Tuska i Pawlaka

Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Na pewno to jest wyliczone - powiedział wiceprezes PSL Dariusz Klimczak, pytany w RMF FM o koszty wprowadzenia propozycji ludowców w zakresie edukacji, m.in. rozdania tabletów wszystkim uczniom i zmniejszenia klas. Na uwagę, że za czasów PO-PSL była już obietnica darmowych laptopów poseł stwierdził, żeby w tej sprawie "ścigać" Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka, a nie jego.

Wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego był pytany, czy proponowano mu przejście na stronę koalicji rządzącej. - Nie, mnie akurat nie - odparł.

- Najczęściej wypowiadali się na ten temat posłowie Koalicji Polskiej z tej części Kukiz'15, m.in. Jarosław Sachajko mówił, że proponuje mu się posadę rządową w resorcie rolnictwa - dodał stwierdzając, że takie propozycje pojawiały się przy okazji każdego przesilenia i kłopotów Prawa i Sprawiedliwości lub przygotowań do wyborów.

Dopytywany, czy PSL mogłoby zastąpić Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobry w koalicji z PiS, wiceszef ludowców stwierdził: - Nie, jest to wykluczone i praktycznie codziennie to dementuje nasz prezes Władysław Kosiniak-Kamysz.

"Chcemy odkręcić stereotyp partii obrotowej"

Poseł stwierdził, że PSL "zasadniczo" różni się od PiS-u, a politycy obu formacji od lat spierają się o sprawy kardynalne. Dopytywany, czy może ręczyć za wszystkich posłów klubu Koalicji Polskiej w kwestii nieprzechodzenia do obozu obecnej władzy Klimczak odparł, iż wydaje mu się, że tak. - Zarówno za ludowców, jak i naszych przyjaciół z Kukiz'15, Unii Europejskich Demokratów - dodał.

- My jako nowe, młode PSL, chcemy odkręcić stereotyp partii obrotowej - zadeklarował.

Ile kosztowałoby 4,5 mln tabletów?

Polityk był też pytany o ogłoszony niedawno program PSL dotyczący edukacji. Projekt zakłada kupno jednoosobowych ławek, zmniejszenie liczebności klas do 20 uczniów oraz przekazywanie każdemu uczniowi rozpoczynającemu rok szkolny tabletu na wypadek konieczności korzystania z nauczania zdalnego.

Pytany w RMF FM o koszt zakupu tabletów Klimczak odparł: - Na pewno to jest wyliczone, nie mam przed sobą tych wyliczeń.

- Mówimy o 4,5 mln uczniów, wystarczy to przemnożyć przez różnego rodzaju tablety - dodał.

Pytany, ile by to kosztowało przy założeniu, że zakup jednego tabletu to tysiąc złotych, wiceprezes PSL odparł, że 450 mln zł - co nie jest prawdą, bowiem koszt wyniósłby 4,5 mld zł.

"Nie zamierzam się tłumaczyć za Tuska"

W 2008 r., za czasów koalicji PO-PSL, rząd Donalda Tuska obiecywał laptopy dla wszystkich uczniów. Wszystkie gimnazja projekt miał objąć od roku szkolnego 2010/2011. Pytany, co się stało z projektem Klimczak prosił, by mu przypomnieć, bo jest historykiem, ale "nie historii najnowszej". Na uwagę, że laptopy dla uczniów nie zostały kupione poseł stwierdził, że nie zamierza się tłumaczyć za Donalda Tuska.

Nie zgodził się też, że ta sama odpowiedzialność za niedotrzymanie obietnicy spada na ówczesnych posłów koalicyjnego PSL, co Platformy. - Nie wolno wymagać od PSL-u tego, czego trzeba było wymagać od większego koalicjanta - dodał, wskazując na różnice wielkości klubów PO i PSL w tamtych czasach.

- Jak pan zaprosi Donalda Tuska albo Waldemara Pawlaka, proszę ich o to ścigać. Mnie pan będzie ścigał, jeżeli ja będę ministrem i będę to obiecywał - powiedział do prowadzącego rozmowę.

Pytany o zmniejszenie klas i związaną z tym potrzebę zatrudnienia dodatkowych nauczycieli Klimczak nie umiał podać kosztu operacji. - Mieliśmy to obliczone, nie mam przed sobą projektu - stwierdził. Dodał, że w każdej z prawie 28 tys. szkół trzeba by zatrudnić "przynajmniej 10 nauczycieli".

Źródło: RMF FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA