Reklama
Rozwiń
Reklama

Katastrofa zbliża prezydenta Trumpa i jego krytyków

Huragan Harvey nie tylko zmienił krajobraz w Teksasie i Luizjanie. Wpłynął też znacząco na atmosferę w Waszyngtonie.

Aktualizacja: 04.09.2017 22:54 Publikacja: 03.09.2017 19:46

Katastrofa zbliża prezydenta Trumpa i jego krytyków

Foto: AFP

Zarówno prezydent Donald Trump, jak i republikańscy ustawodawcy w Kongresie w ubiegłym tygodniu skupili się na pomocy ofiarom huraganu Harvey, obiecując fundusze federalne na odbudowę zniszczeń, która zapewne trwać będzie latami i kosztować miliardy dolarów.

– Harvey zmieni dynamikę w Waszyngtonie nie tylko we wrześniu oraz, prawdę powiedziawszy, na resztę kadencji 115 Kongresu – przewiduje G. William Hoagland, wieloletni doradca budżetowy republikańskich senatorów, który obecnie jest wiceprezesem Bipartisan Policy Center. – Prawda jest taka, że teraz ważna jest nie budowa muru na południowej granicy, ale odbudowa nabrzeża Zatoki Meksykańskiej – dodał.

Skutki huraganu mogą zjednoczyć prezydenta Trumpa oraz ustawodawców mocno podzielonych na temat spraw budżetowych oraz limitu zadłużenia. Waszyngton potrzebuje wspólnego celu działania, szczególnie po wielkiej porażce, jaką była debata i głosowanie nad Affordable Care Act, czyli Obamacare.

Prezydentowi Trumpowi zależy na tym, żeby dobrze wypaść podczas akcji pomocowej po pierwszej poważnej katastrofie naturalnej za jego kadencji. Obiecał przekazać milion dolarów z własnych funduszy na pomoc ofiarom huraganu, a w sobotę odwiedził zalane tereny, spotykając się z poszkodowanymi mieszkańcami.

Kongresmenom i senatorom również zależy na tym, żeby dobrze wypaść w kontekście pomocy dla poszkodowanych w Teksasie i Luizjanie. Między innymi ze względu na przemysł naftowy to ważny dla kraju region, który nie tylko napędza gospodarkę amerykańską, ale również stanowi bastion wsparcia dla Partii Republikańskiej.

Reklama
Reklama

Biały Dom zwrócił się do Kongresu o przeznaczenie ponad 14 miliardów dolarów zaliczki na pomoc dla poszkodowanych. To tylko część funduszy, które mają w najbliższych latach trafić do Teksasu i Luizjany. Zwiększone wydatki na naprawy zniszczeń, jakich dokonał huragan Harvey, nie idą jednak w parze z wcześniejszymi obietnicami prezydenta oraz republikanów dotyczącymi ograniczenia wydatków, a także mogą wykluczyć z budżetu żądania prezydenta Trumpa przeznaczenia funduszy na budowę muru oraz na dokonanie czystki wśród nieudokumentowanych imigrantów.

Kongresmen Mark Meadows, republikanin z Karoliny Północnej i przewodniczący skrajnie prawicowego ugrupowania Freedom Caucus, już zapowiedział, że członkowie jego grupy w obecnej sytuacji nie będą naciskać na przeznaczenie funduszy na budowę muru.

Postawę zmienić będzie musiało też kilku konserwatywnych ustawodawców, którzy w przeszłości protestowali przeciwko wydawaniu federalnych funduszy na programy pomocowe dla ofiar kataklizmów. Senatorowie Ted Cruz i John Cornyn, republikanie z Teksasu, w 2012 r. sprzeciwili się finansowej pomocy dla ofiar huraganu Sandy w innej części USA. Teraz, gdy poszkodowani zostali mieszkańcy w stanach, które oni reprezentują, będą za tym, aby takie fundusze znalazły się w federalnym budżecie.

Harvey może wpłynąć na wiele innych kwestii znajdujących się w agendzie kongresowej, w tym imigracyjną. Pod presją ze strony konserwatywnych kręgów prezydent Trump od miesięcy rozważa wycofanie wprowadzonego przez jego poprzednika programu (DACA; Deferred Action for Childhood Arrivals), w ramach którego młodzi nieudokumentowani imigranci otrzymywali tymczasowe pozwolenie na pracę oraz ochronę przed deportacją. Wycofanie tego programu teraz może się okazać mocno niestosowne, bo to właśnie w Teksasie mieszka najwięcej osób, które skorzystały z tego programu.

—Aleksandra Słabisz z Nowego Jorku

Polityka
Ziobro i Romanowski wrócą do Polski? Twarda deklaracja lidera węgierskiej opozycji
Polityka
W Korei Północnej powstała ulica dla rodzin żołnierzy poległych w walce z Ukraińcami
Polityka
Krucha republikańska większość w amerykańskim Kongresie
Polityka
Do czego zobowiązały się państwa członkowskie Rady Pokoju? Jest nowy wpis Donalda Trumpa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama