Beata Szydło w rozmowie z Moniką Olejnik unikając odpowiedzi na pytanie o to, czy walczyła o rzecznika sztabu PiS na komitecie PiS podkreśliła, że Mastalerek sam mówił o tym, że nie jest istotne to, kto jest na listach wyborczych. - Trzeba uszanować jego komentarz - tłumaczyła sprawę Szydło.

Czytaj także: Okres, gdy sondaże pokazują, że PiS ma szanse na samodzielne rządy, prezes Jarosław Kaczyński uznał za moment, w którym może załatwić kilka wewnętrznych problemów

- On nadal pozostanie moim współpracownikiem - podkreślał gość Radia Zet.

Beta Szydło dwukrotnie nie udzieliła odpowiedzi na pytanie, czy na komitecie PiS walczyła o Mastalerka.

Szydło: To nie było skarżenie się

Andrzeja Dudy w rozmowie z prezydentem Niemiec Joachimem Gauckiem powiedział, że Polska "nie jest dziś sprawiedliwym państwem".

Czytaj więcej na ten temat: Prezydent Duda: Polska nie jest państwem sprawiedliwym

Monika Olejnik: - Prezydent Duda skarży się na Polaków prezydentowi Niemiec. Jak można to skomentować?

- To interpretacja słów. Pan prezydent zwrócił uwagę na to, że Polska się rozwija. Jego troską jest to, że zbyt wielu Polaków nie korzysta z tego rozwoju - mówiła wiceszefowa PiS.

- Czy trzeba mówić o tym prezydentowi Niemiec? - pytała prowadząca program. - Chcę zwrócić uwagę na to, że prezydent spotkał się z prezydentem innego kraju UE i rozmawiali o problemach krajów unii. Dobrze,ze porusza się tematy, które są problem Unii Europejskiej - odpowiedziała kandydatka PiS na premiera.

Dziennikarka zapytała ponownie, czy wypada się skarżyć Niemcom na swój kraj. Polityk odpowiedziała, że nie odbiera wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy jako skarżenie się.