fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Hołownia: Polska nie ma ministra zdrowia

Fotorzepa, Jerzy Dudek
PiS jest przeciwnikiem politycznym, PO może być sojusznikiem – mówi Szymon Hołownia, lider Polska 2050.

Czy Polska staje się liderem walki o wolność i demokrację na Białorusi?

Bzdury. Polska nie jest żadnym liderem, jeśli chodzi o wsparcie dla Białorusi, tym liderem jest Litwa. Po raz kolejny nie skorzystaliśmy z okazji, żeby zabrać głos w ważnych kwestiach dotyczących nie tylko polityki wschodniej i Unii Europejskiej, ale też naszego bezpośredniego sąsiedztwa. Tak jak nie wypracowaliśmy sobie pozycji po brexicie, żeby zająć miejsce Wielkiej Brytanii w UE, tak teraz nie jesteśmy przy tym stole. To Litwa rozdaje karty, to Litwa pośredniczy w rozmowach na linii Berlin–Francja–Ukraina–Białoruś–Rosja. To tam odbywają się główne wydarzenia, to tam tworzą się nowe siły białoruskie. W ostatniej chwili próbujemy coś zrobić, ale już dawno powinniśmy otworzyć granice, stworzyć fundusz stypendialny dla Białorusinów, którzy chcieliby tu przyjechać i nabrać sił do walki o wolność. Mnóstwo rzeczy jest do zrobienia, a Polska w środku największego od lat kryzysu za wschodnią granicą, wymienia ministra spraw zagranicznych, a o nowym wiemy tyle, że jest przeciwnikiem LGBT. Kraj, który w obliczu tak głębokiego kryzysu wymienia szefa MSZ, a w środku epidemii wymienia ministra zdrowia, nie jest normalny. Nie wiem, czy oni mają pomysł na Białoruś, mam nadzieję, że pozwolą ludziom, którzy mają pomysł na Białoruś, szybko dojść do głosu i działać.

Co Polska powinna zrobić ws. Białorusi?

Powinniśmy jak najszybciej odzyskać naszą pozycję w Unii, co pozwoli nam siedzieć przy stole, a nie być w karcie dań. Powinniśmy włączyć się do tego, co robi Litwa, zamiast tupać nogą i krzyczeć o zwołanie szczytu, co i tak nie jest słuchane. Należy również przygotować program w sprawie Białorusi, potrzebne jest humanitarne otwarcie granic dla ponad miliona Białorusinów, którzy mają turystyczne wizy polskie i mogliby tutaj przyjechać. Musimy wesprzeć Białorusinów mieszkających w Polsce. Należy jak najszybciej stworzyć fundusz stypendialny oraz dofinansować wolne media na Białorusi. Nie możemy zrobić więcej w obecnej grze dyplomatycznej, bo dzięki wysiłkom prezydenta Andrzeja Dudy i rządom PiS, nas po prostu nie ma. W polityce zagranicznej PiS rozumiało tylko dwa słowa: „Donald Trump" – to jest cała polityka zagraniczna. Być może potrwa to do listopada, bo jak wygra Joe Biden, to już będą zupełnie inne dwa słowa i wszystko stracimy.

A czy rządzący mają pomysł na walkę z epidemią na jesieni?

Polska nie ma ministra zdrowia! Polska 2050 będzie organizować konferencje prasowe 23. dnia każdego miesiąca, bo 23 marca wprowadzono w Polsce stan epidemii, i będziemy monitorować na bieżąco, jak wygląda sytuacja. Rząd cały czas nie ogarnia kryzysu epidemicznego. Władza zastanawia się dzisiaj, czy minister i wiceminister zdrowia pójdą siedzieć, a nie ilu ludzi będzie leżało w szpitalach w związku z covidem. To jest pytanie o bardzo jasne i precyzyjne wytyczne dotyczące otwarcia – lub nie – szkół i w jakiej formie, podczas gdy wszyscy wiemy, że niektóre ze szkół już dzisiaj stały się ogniskami koronawirusa ze względu na pracowników. Wbrew pobożnym życzeniom ministra edukacji Dariusza Piątkowskiego, zapanowanie nad 200 dziećmi i dwoma umywalkami, żeby wszystkie umyły ręce przed lekcjami, to nie jest łatwa sprawa. Na to nałoży się grypa, w sytuacji w której jej wyszczepialność w Polsce jest taka jaka jest, gdzie jest kilkunastokrotnie niższa niż w innych krajach. Jeżeli nie będzie wyszczepialności grypy, to system się zatka, bo jeśli nagle do lekarza ruszą setki ludzi z jej objawami, to system nie wytrzyma. Wiceminister zapowiada teraz, że będą wspierać lekarzy rodzinnych, do których oczywiście ta pierwsza fala ruszy, ale pamiętam, z jaką sprawnością organizowali maseczki i respiratory, i wiem, że my, obywatele, musimy dzisiaj bronić się sami. Maseczkami, szczepieniami przeciwko grypie, higieną, dystansem społecznym, bo ten rząd nie zasługuje na zaufanie w tym zakresie, być może uda mu się coś zrobić, ale na pewno nie może powiedzieć, że panuje nad tym, co czeka nas w najbliższych miesiącach. To wszystko pójdzie na nas, na samorządy, na obywateli i to znowu my będziemy musieli sobie radzić, a oni raz na tydzień, na konferencji prasowej będą wygłaszać jakieś nowe wytyczne, nie wiadomo skąd wzięte.

Czy szkoły powinny zostać otwarte od września?

Jeżeli mamy tyle dzieci w szkołach i mamy je teraz porozbijać na grupy, które miałby zminimalizować ryzyko kontaktu, które miałyby rzeczywiście często myć ręce, to proszę sobie wyobrazić zachowanie dystansu społecznego na przerwie w dużej podstawówce. Oczywiście na plus przemawia fakt, że są to społeczności zamknięte, ale jednak rodzice tych dzieci spotykają się z kimś na zewnątrz, a później stykają się z tymi dziećmi w domach. Jest bardzo dużo wątpliwości, czy polskie szkoły są przygotowane na rok szkolny i otwarcie. A z Ministerstwa Edukacji słychać obrzydliwe rzeczy, jak np. że samorządy są odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa, bo przecież rząd daje samorządom pieniądze i samorządy powinny zadbać o to, by dzieci były bezpieczne. I to w sytuacji kiedy rząd od dawna oszukuje samorządy na subwencji oświatowej.

Czy Polska 2050 przedstawi w najbliższym czasie projekty ustaw obywatelskich?

Do końca października mamy sześć projektów, na przykład na temat kontraktów obywatelskich, które będziemy zawierali z lokalnymi społecznościami w celu rozwiązywania lokalnych problemów. Pierwszym projektem będzie kwestia uregulowania wynagrodzeń osób sprawujących kierownicze funkcje w państwie i finansowania partii politycznych. Ten problem trzeba rozwiązać systemowo, dlatego 3 września przedstawimy pierwsze rekomendacje naszego instytutu Strategie 2050, później zrobimy konsultacje społeczne ze specjalistami od prawa i zarządzania, a następnie napiszemy ustawę i będziemy zbierali pod nią podpisy. Polska 2050 jest od tego, żeby rozwiązywać problemy na pokolenia, a nie tylko na kadencje.

Czy ruch Polska 2050 jest przygotowany na przejmowanie ludzi z PO czy na współpracę z największą partią opozycyjną? Dla pana wrogiem jest PiS czy PO?

PO na pewno nie jest wrogiem. Widząc to, co PiS robi z Polską i jak fatalne są te rządy, należy dążyć do tego, aby PiS odsunąć od władzy. To PiS jest moim przeciwnikiem politycznym, a PO może być sojusznikiem. Zapowiedziałem Rafałowi Trzaskowskiemu i wiele razy mówiłem o tym publicznie, że nie zapisujemy się do Koalicji Obywatelskiej, nie wstępujemy do Platformy, ale jeżeli będą jakieś sprawy, które będzie można zrobić razem, to jesteśmy gotowi do współpracy.

—współpraca Karol Ikonowicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA