Reklama
Rozwiń
Reklama

Niemcy są gotowe bronić Polski

Jeśli Trump obieca Putinowi wyjście wojsk USA z Europy Środkowej, Niemcy mogą zająć ich miejsce.

Aktualizacja: 10.07.2018 20:37 Publikacja: 09.07.2018 19:03

Niemcy są gotowe bronić Polski

Foto: AdobeStock

Nową strategię niemieckiego rządu kanclerz ujawniła w cotygodniowym, radiowym przesłaniu do narodu. Wykorzystała ostatnią taką okazję przed rozpoczynającym się w środę szczytem sojuszu atlantyckiego w Brukseli.

– Wyzwania dla NATO zmieniły się w ostatnich latach radykalnie – powiedziała Angela Merkel, wskazując na aneksję Krymu i zajęcie części Donbasu przez Rosjan. – Dlatego musimy podjąć niezbędne kroki, w tym zapewnić zwiększoną obecność w krajach Europy Środkowej i Wschodniej – dodała szefowa niemieckiego rządu.

Na razie Niemcy mają jakieś pół tysiąca żołnierzy na Litwie. Kierują batalionem ramowym, w skład którego wchodzi ok. 1,2 tys. żołnierzy z różnych krajów sojuszu.

– Kanclerz nie ma precyzyjnych informacji, co może się zdarzyć na szczycie Putin – Trump w Helsinkach 16 lipca, także z uwagi na nieprzewidywalność prezydenta USA. Jest jednak gotowa wysłać dodatkowe wojska nie tylko na Litwę, ale także do Polski. Rząd w Warszawie z pewnością przyjąłby to z zadowoleniem. Polsko-niemiecka współpraca wojskowa, m.in. wojsk pancernych oraz wielonarodowego dowództwa w Szczecinie, układa się znakomicie – mówi „Rzeczpospolitej" Gustav Gressel, znawca problematyki wojskowej w European Council on Foreign Relations w Berlinie. – Co prawda taka inicjatywa byłaby wsparta przez inne europejskie kraje NATO, jednak rola Niemiec byłaby w takim przypadku zasadnicza. Francja, której wojska są mocno zaangażowane w Afryce i na Bliskim Wschodzie, nie ma na razie możliwości wysłania dodatkowych sił do Europy Środkowej – dodaje.

W przesłanym kilka dni temu do Merkel liście Trump w mocnych słowach skrytykował zbyt niskie jego zdaniem wydatki Niemiec na obronę. I rzeczywiście, choć Berlin z innymi sojusznikami obiecał na szczycie NATO w Walii w 2014 r., że zwiększy wydatki na obronę do 2 proc. PKB w ciągu dziesięciu lat, aktualny plan rządu zakłada, że w 2025 r. budżet na wojsko będzie pochłaniał 1,5 proc. PKB. Dziś jest to 1,24 proc.

Reklama
Reklama

Mimo wszystko przyjęty przez Bundestag budżet na 2019 r. zakłada zwiększenie wydatków na ten cel z 38,5 do 42 mld euro. Po raz pierwszy od lat Niemcy będą miały wtedy większe fundusze na obronę niż Francja. W Europie będą wówczas ustępowały pod tym względem tylko Wielkiej Brytanii.

– Te środki są pilnie potrzebne, aby nadrobić luki z wielu ostatnich lat, w tym gdy idzie o tak podstawowe wyposażenie jak amunicja i ubrania na zimę. O ile Francja przewyższa Niemcy pod względem mobilności sił zbrojnych, marynarki i lotnictwa, a poza tym ma uzbrojenie jądrowe, o tyle Niemcy już teraz mają bardziej rozbudowane siły lądowe, w tym wojska pancerne – wskazuje Gressel.

Niemieckie media regularnie donoszą o katastrofalnym stanie wyposażenia Bundeswehry. Deutsche Welle podało np., że jedynie 38 na 114 myśliwców Eurofighter i 7 na 43 helikopterów bojowych Tiger jest w pełni operacyjnych. Jeszcze gorzej miałoby być z czołgami.

– Normy biurokratyczne Bundeswehry są wyjątkowo wyśrubowane. Wystarczy, że czołg Leopard nie ma najnowszego filtra spalin i już uznaje się, że nie jest w pełni operacyjny. A przecież mimo to zachowuje zdolności bojowe. Dlatego Niemcy mogłyby wnieść bardzo wymierne wsparcie bojowe dla krajów znajdujących się na flance wschodniej NATO – mówi Gressel. Przyznaje jednak, że dla wprowadzenia w życie uzgodnionych już z Francją projektów budowy myśliwców czy czołgów najnowszej generacji potrzeba będzie znacznie większych środków.

W czerwcu minister obrony Ursula von der Leyen ogłosiła plan zasadniczej przebudowy struktury niemieckich sił zbrojnych. Ma on odwrócić plan z 2011 r., który stawia jako priorytet dla Bundeswehry misje zamorskie. Teraz równie ważna ma być obrona terytorialna – w domyśle przed frontalnym atakiem ze Wschodu. Wojsko rekrutuje także żołnierzy zawodowych do trzeciej dywizji oraz m.in. walki w cyberprzestrzeni.

Gdyby Niemcy osiągnęły próg 2 proc. wydatków na obronę, miałyby na ten cel gigantyczny budżet 80 mld euro rocznie, jakieś osiem razy więcej niż Polska i dwa razy więcej niż Francja.

Polityka
„Wielka Brytania skolonizowana przez migrantów”. Współwłaściciel MU wywołał burzę
Polityka
Korea Północna: Kolejny Kim będzie kobietą. Kim Dzong Un wybrał następczynię
Polityka
Afera Epsteina. Niepewna przyszłość Keira Starmera
Polityka
Afera Epsteina to rosyjski „kompromat”? Niemieccy politycy pełni obaw o bezpieczeństwo
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama