fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Bój o Rzeszów i spór o maseczki

 Marcin Warchoł
Wiceminister Marcin Warchoł rozdawał w sobotę sadzonki drzew
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Czy minister Marcin Warchoł bez maseczki ochronnej zorganizował nielegalne zgromadzenie publiczne w Rzeszowie? Taki zarzut stawia mu poseł Michał Szczerba.

- Obywatel Marcin Warchoł w stanie epidemii, przy 26 tys. zakażeń dziennie, bez maski ochronnej organizuje zgromadzenie publiczne w Rzeszowie. Zgodnie z interpretacją policji „nielegalne" w pandemii. Wnoszę o natychmiastowa interwencję – napisał poseł Szczerba na Twitterze.

 

Do tweeta dołączył filmik z ministrem Warchołem w roli głównej. Na filmiku minister bez maseczki, zaprasza mieszkańców Rzeszowa na pl. Wolności i na na rzeszowskie bulwary, gdzie miał rozdawać za darmo drzewka: buki, dęby, sosny, świerki z okazji nadchodzącego dnia wiosny i dnia lasu.

- Swoją obecnością zaszczyci nas prezydent Tadeusz Ferenc wraz z małżonką. Będzie okazja do wspólnych rozmów i otrzymania za darmo drzewka – zapraszał minister Warchoł.

Jednak w dzisiejszej relacji w mediach społecznościowych z rozdawania drzewek minister Warchoł był już w maseczce.

Akcję komentowali internauci. - Pan tu mówi o sadzeniu drzewek i takich innych głupotach, a Solidarna Polska chce pozbawić Polskę multum kasy, gdyż jest przeciwna ratyfikacji porozumienia o unijnych funduszach na odbudowę po pandemii – napisał jeden z nich.

Dodał, że „rzeszowianie mają prawo wiedzieć, a Pan ma obowiązek ich poinformować czy Pan będzie wraz z Solidarną Polską głosował przeciw ratyfikacji porozumienia? Czy będzie Pan głosował przeciwko kasie dla Polski? – pytał.

Inny zauważył: - Mogli wcześniej nie wycinać, dziś by nie sadzili. Radził też ministrowi, maseczkę założyć, „bo nawet w telewizji mówią że dostaniesz pośle karę" – dodał. A kolejny odnotował: - "Jak jest w pracy, nosić nie musi. Sam mi tak napisał".

Rzeszowska policja nie interweniowała w sprawie maseczek. - Nie było zgłoszenia, ale przekazałam sygnał do komendy miejskiej, która go rozpatrzy – powiedziała nam podkomisarz Dominika Kopeć, z zespołu prasowego podkarpackiej policji.

Poseł Michał Szczerba zapowiedział nam, że w poniedziałek powiadomi o sprawie rzeszowską policję.

Radny Konrad Fijołek, kandydat partii opozycyjnych na prezydenta Rzeszowa w swoich mediach społecznościowych opublikował dziś wspomnienie sprzed czterech lat.

- To już cztery lata minęły, kiedy sadziliśmy z mieszkańcami w Parku Papieskim piękne szlachetne drzewa w kontrze do masowych wycinek drzew w ramach LexSzyszko – napisał.

 

Bez maseczki chodził dziś inny poseł Grzegorz Braun, który też chce walczyć o fotel prezydenta Rzeszowa. On z kolei był w Warszawie na proteście przedsiębiorców. Wzięło w nim udział kilkaset osób.

- Niestety na pl. Defilad obecnych jest kilkaset osób, które nie zachowują dystansu społecznego. Ponadto wiele osób nie zasłania ust i nosa. Sytuacja ta stwarza sprzyjające warunki dla przenoszenia zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 – informowała na Twitterze stołeczna policja.

Kilku uczestników manifestacji zapaliło race. Policja wzywała zgromadzonych do rozejścia się, powołując się na przepisy zakazujące zgromadzeń.

Doszło do szarpaniny między policją a kilkoma osobami biorącymi udział w demonstracji. Tłum zaczął otaczać interweniujących funkcjonariuszy. W ich kierunku rzucano kamienie. Policja użyła granatów hukowych i gazu.

- Obecnie na ulicach Warszawy w kilku miejscach policjanci podejmują zdecydowane działania wobec osób lekceważących obostrzenia. W pojedynczych przypadkach policjanci stosują środki przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, pałki służbowej i ręcznych miotaczy gazu. Są pierwsze osoby zatrzymane – napisała policja na Twitterze.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA