fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Posłanka Platformy: Nigdy się nie myliliśmy

Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Koszt realizacji programu Rafała Trzaskowskiego wyniesie kilkadziesiąt miliardów złotych - powiedziała w Radiu Plus posłanka PO Izabela Leszczyna. Wiceminister finansów w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz stwierdziła też, że w czasach Platformy było "dobre zarządzanie gospodarką", a jeśli wybory prezydenckie wygra Andrzej Duda, to polskie i zagraniczne inwestycje w naszym kraju "po prostu się skończą".

Izabela Leszczyna była w Radiu Plus pytana, jak spiąć zapowiadane przez kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego redukcję podatków i wzrost wydatków. O ile spadną wpływy do budżetu, jeżeli zrealizowane zostaną postulaty wiceprzewodniczącego PO dotyczące kwoty wolnej od podatku, obniżenia VAT, likwidacji PIT dla najmniej zarabiających i likwidacji podatku od emerytur?

- Rafał Trzaskowski powiedział przede wszystkim, że liczy na środki unijne, bo nie będą zagrożone ani brakiem praworządności, ani brakiem umiejętności negocjacyjnych. Na te wszystkie inwestycyjne, rozwojowe sprawy, o których mówił w związku z Zielonym Ładem, transformacją sprawiedliwą energetyczną itd. środki będą z UE - powiedziała posłanka.

Dodała, że realizacja obietnicy dotyczącej kwoty wolnej będzie kosztowała ok. 20 mld zł.

Dopytywana o łączny koszt stwierdziła, że "nie to jest najważniejsze". - Najważniejsze jest to, jak zrobić, żeby dochody budżetowe były w stanie finansować obietnice i to są trzy źródła. Oprócz środków z UE to przede wszystkim będzie stabilne    prawo, konsultacje społeczne z przedsiębiorcami i nieupartyjnione sądy - oświadczyła dodając, że to spowoduje, że inwestorzy prywatni będą chcieli inwestować, co przełoży się na wpływy budżetowe. Według Leszczyny, za czasów PiS "inwestorzy w Polsce nie chcą inwestować, bo się boją niestabilnego rządu i partyjnych sądów".

"Dzisiaj nie jest czas na oszczędzanie"

Dopytywana kolejny raz o koszty programu Trzaskowskiego Leszczyna powiedziała, że koszt obniżki VAT o 1 pkt. proc. to "pewnie jakieś 4,5 mld zł".

Posłanka dodała, że deficyt całego państwa, nie tylko budżetowy, wyniesie w tym roku "ponad 200 mld zł". - Trzeba być teraz ostrożnym jeśli chodzi o finanse, ale dzisiaj nie jest czas na oszczędzanie - oświadczyła.

Izabela Leszczyna powiedziała także w Radiu Plus, że koszt programu Rafała Trzaskowskiego wyniesie kilkadziesiąt miliardów złotych. - Ale horyzont czasowy można rozłożyć na pięć lat i zapewniam, że jeżeli ktoś będzie w stanie stworzyć taką gospodarkę, która zarobi na to, to będzie praworządny silny prezydent niezależny Rafał Trzaskowski a nie Andrzej Duda - stwierdziła. Według niej, jeśli wybory 12 lipca wygra Andrzej Duda, to wewnętrzne i zewnętrzne inwestycje w Polsce "po prostu się skończą".

"Nigdy się nie myliliśmy"

Jedno z pytań w Radiu Plus zawierało uwagę, że w ostatnich latach Platforma wielokrotnie myliła się w prognozach dotyczących stanu finansów państw i gospodarki. Politycy tej partii mówili, że nie będzie pieniędzy na 500 plus, że nie można obniżyć podniesionego wieku emerytalnego, a główny ekonomista PO Andrzej Rzońca ostrzegał w 2016 r., że w 2018 r. deficyt budżetowy może wynosić 100 mld zł (wyniósł 10,4 mld zł).

- Nigdy się nie myliliśmy, nigdy się nie myliliśmy - odpowiedziała Leszczyna.

- Nigdy się nie myliliście? - dopytał prowadzący. - Nie - padła odpowiedź. Na pytanie, czy nie były pomyłką twierdzenia o braku pieniędzy na 500 plus posłanka również odpowiedziała przecząco.

Na uwagę, że Grzegorz Schetyna przyznawał, że z wiekiem emerytalnym i 500 plus Platforma popełniła błąd, Leszczyna powiedziała:

- Ja nie nazywam się Grzegorz Schetyna. I mówię dzisiaj z punktu widzenia ministra finansów w 2015 r.: wyszliśmy z procedury nadmiernego deficytu i najpierw należało rozpędzić gospodarkę, spowodować, że wpływy budżetowe są wyższe i potem prowadzić program pod tytułem 500 plus. PiS robił odwrotnie, dlatego ten program cały czas finansujemy z długu.

- Dlatego potrzebny jest silny prezydent, praworządne państwo i dobre zarządzanie gospodarką, tak jak w czasach Platformy Obywatelskiej, żebyśmy mogli wreszcie zacząć finansować 500 plus nie z długu, jak to robił PiS przez pięć lat, tylko po prostu z dochodów budżetowych, z podatków, które są wtedy, jak są firmy, jak są miejsca pracy i ludzie płacą podatki. Nie myliliśmy się nigdy, natomiast prof. Rzońca po prostu antycypował to, co stało się trochę później - dodała.

- Nie myliliśmy się nigdy jeśli chodzi o prognozy finansowe i budżetowe. Oczywiście, pomyliliśmy się w tym, o czym dzisiaj mówi Trzaskowski. Wiek emerytalny musi pozostać taki jak jest, chociaż oczywiście to będzie niezwykle trudne dla finansów publicznych - stwierdziła posłanka.

Źródło: Radio Plus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA