fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Netanjahu: Izrael potrzebuje syjonistycznego rządu

AFP
Po podliczeniu 95 proc. głosów w Izraelu nadal utrzymuje się minimalna przewaga Niebiesko-Białych nad Likudem premiera Beniamina Netanjahu - wynika z informacji z czwartkowego poranka.

Po podliczeniu 95 proc. głosów Niebiesko-Biali Benny’ego Ganca mają zapewnione 33 mandaty w Knesecie, a Likud Beniamina Netanjahu - 32.

W nocy komisja wyborcza zliczała głosy ćwierć miliona izraelskich żołnierzy.

Sumując dotychczas zliczone  głosy oddane na bloki centrolewicowy i centroprawicowy - mają one po 56 mandatów.

Więcej o sytuacji w Izraelu w relacji Michała Szułdrzyńskiego: Pat w Izraelu

Gdyby taki układ utrzymał się po przeliczeniu wszystkich głosów, w 120-osobowym Knesecie zasiadłoby też 8 przedstawicieli nacjonalistycznej partii Nasz Dom Izrael Awigdora Liebermana.

Wczoraj premier Beniamin Netanjahu w emocjonalnym wystąpieniu przekonywał, że Izrael potrzebuje silnego i syjonistycznego rządu, a nie rządu opartego na antysyjonistycznych partiach arabskich, które zaprzeczają istnieniu Izraela jako państwa żydowskiego i demokratycznego.

Wczoraj, w związku z "klimatem politycznym", jaki panuje w Izraelu po wyborach i przed ogłoszeniem oficjalnych wyników, premier Netanjahu odwołał swój wyjazd na obrady Zgromadzenia Ogólnego ONZ, które odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Źródło: jpost.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA