Wynik głosowania skomentowało na Twitterze wielu polityków, głównie z opozycji.
"I po co było dać się wystawić na ponowną porażkę, pani posłanko Beato Szydło?
Proszę już więcej nie próbować, bo to wstyd i dla Polski, i dla Pani. Warto wyciągnąć wnioski, jak zasłużyć sobie na poparcie w UE. Na pewno nie pisowskim nabzdyczeniem, tylko przestrzegać wartości europejskich" - napisała Wanda Nowicka.
"Kandydatura Beaty Szydło na przew. Komisji EMPL po raz drugi odrzucona, 19:34. Jak można się tak kompromitować? Dlaczego Beata Szydło zgodziła się na ponowne upokorzenie? Czy na tym polega wstawanie z kolan?" - skomentował Dariusz Rosati.
"Tak po ludzku to żal Beaty Szydło - pada ofiarą albo nieudaczności albo złośliwości swoich kolegów z PiS" - uważa Barbara Nowacka.
"Kolejne złamanie reguł i zasad przyzwoitości" - ocenił Zdzisław Krasnodębski.
"Powtórne głosowanie nad kandydaturą Pani Premier Beaty Szydło
na przewodniczącą Komisji Zatrudnienia i Spraw Społecznych w Parlamencie Europejskim. Wojny wytoczonej Polsce i frakcji EKR
przez komunistów, socjalistów, zielonych i liberałów c.d." - twierdzi Jacek Saryusz-Wolski.
"To już nokaut. Beata Szydło przegrała kompletnie ponowne głosowanie na przewodniczącą Komisji Zatrudnienia PE. Prawie nikt nie nabrał się na europejskość PiS. Teraz Pani Premier ma szansę popracować jako zwykła posłanka i udowodnić, że szanuje UE, w tym jej flagę" - komentował Robert Biedroń.
"Na tępa politykę PiS „obojętnie kto, byle nie Timmermans”, PE odpowiedział: „Obojętnie kto, byle nie Szydło”. To koniec jej uczestnictwa w „szaleństwie brukselskich elit”." - zamieścił Lech Wałęsa.
""Ten cyrk z Beatą Szydło to bez wątpienia „polityczny dzban roku”. Ktoś we frakcji EKR musi jej bardzo lubić, żeby wystawiać na takie strzały" - pojawiło się na profilu Arkadiusza Myrchy.
"A co myśleliście w PiS?! Że Europa daruje wam topienie w błocie unijnych pieniędzy dla Polaków?! Daruje skręt na Wschód i rosyjski węgiel?! Ile jeszcze razy muszą przegrać osoby typu Szydło, żebyście nauczyli się szanować swój kraj?!" - napisał Mariusz Witczak.
"Upór z kandydaturą p. Szydło to więcej niż wyraz braku kompetencji. Pamięć instytucjonalna (dot. Jej aktywności w PE i KE) jest twardym faktem. I nie ma wymiaru "na użytek krajowy”." - to wypowiedź Bogdana Zdrojewskiego.
"Już nie 27 a 34! PiS zwiększa swoją przewagę w niewybieralności na stanowiska unijne. Beata Szydło kolejny raz zgłoszona, kolejny raz przegrała...myślicie że będzie 3 raz?" - napisała Marta Golbik.
"Porażka Szydło to najnowszy symbol niemocy PiS w Europie" - twierdzi Paweł Zalewski.