Na Tajwan miałoby trafić 108 czołgów Abrams oraz 250 pocisków Stinger.
W ubiegłym miesiącu chiński MSZ zażądał od USA wstrzymania sprzedaży nazywając ewentualną dostawę broni na Tajwan "bardzo delikatną i szkodliwą" decyzją.
Rzecznik MSZ Chin, Geng Shuang, zaapelował do USA, aby przestrzegały polityki Jednych Chin zgodnie z którą USA utrzymują więzi dyplomatyczne jedynie z Pekinem.
Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję kraju, która powinna powrócić pod kontrolę Państwa Środka. USA formalnie nie utrzymują stosunków dyplomatycznych z Tajwanem (Chiny nie utrzymują relacji dyplomatycznych z państwami, które uznają Tajwan), ale wspierają władze wyspy m.in. dostarczając uzbrojenia tamtejszej armii.
Pentagon zapewnił, że sprzedaż broni Tajwanowi "nie naruszy podstawowej równowagi wojskowej w regionie.
Agencja Współpracy w zakresie Bezpieczeństwa Obronnego (DSCA) poinformowała Kongres o możliwej sprzedaży broni Tajwanowi.
Urząd prezydenta Tajwanu wyraził "szczerą wdzięczność USA" - głównemu dostawcy broni dla Tajwanu.
Rzecznik prezydent Tajwanu w oświadczeniu przekazanym Reutersowi podkreślił, że wyspa "będzie nadal pogłębiać więzy w zakresie bezpieczeństwa z USA".