Gen. Awad ibn Auf znowu pojawił się w państwowej telewizji. Wczoraj ogłaszał odsunięcie od władzy przez wojsko rządzącego od trzech dekad Baszira. Dziś – swoją dymisję. Zapowiedział, że na czele powołanej po obaleniu dyktatora rady stanie inny generał Abd al-Fatah Barhun.
- Awad ibn Auf zrozumiał, że protesty się nie skończą, jeżeli to on ma stać tymczasowo na czele państwa. Był też nie do zaakceptowania dla opinii międzynarodowej, bo jest wiązany za zbrodniami w Darfurze. Generał Barhun nie był tak blisko dyktatora, w ogóle był już na emeryturze – powiedział „Rzeczpospolitej” Nagmeldin Karamalla, analityk i politolog sudański mieszkający w Polsce.