fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kazimierz Michał Ujazdowski: Polska przed 2015 rokiem była lepsza

tv.rp.pl
- Zdecydowanie tak - w ten sposób europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski, były polityk PiS, odpowiedział w #RZECZoPOLITYCE na pytanie czy przed 2015 rokiem Polska była lepszym krajem, niż jest obecnie.

Ujazdowski zastrzegł przy tym, że "trzeba mieć ambicje, żeby głębokie wady ustrojowe", które były widoczne również przed 2015 rokiem, zniknęły. - Żebyśmy zbudowali nie jakiekolwiek państwo prawa, ale państwo prawa efektywne, dające szybki dostęp do sądu, z nowoczesną administracją. Trzeba mieć ambicje większe niż mieliśmy wcześniej - stwierdził. 

Ujazdowski skrytykował przeprowadzoną przez PiS reformę sądownictwa w Polsce oceniając, że sądy są dziś "mniej dostępne i gorsze także pod względem funkcjonowania niż przed 2015 rokiem". - PiS obróciło tę reformę w absolutnie złym kierunku. Żaden z celów deklarowanych przez poważne środowiska reformatorskie nie został spełniony przez PiS. PiS oparło swoją reformę na zastąpieniu jednej grupy sędziów drugą grupą sędziów - mówił.

Politykę PiS-u wobec sądów i Trybunału Konstytucyjnego Ujazdowski nazwał "gwałtem konstytucyjnym". Jego zdaniem takie działanie musiało się spotkać z reakcją UE - i dlatego dziś przeciwko Polsce toczą się sprawy w TSUE. - Przestrzegałem, że to się skończy reakcją instytucji unijnych. Ale zasadniczo naprawa szkód wyrządzonych przez PiS musi odbyć się w Polsce - mówił wspominając, że jeszcze jako polityk PiS sugerował kompromisowe rozwiązanie sporu o Trybunał Konstytucyjny.

Ujazdowski pytany o to, dlaczego nie kandyduje ponownie w wyborach do PE odparł, że nie miał takich planów. Nie przesądził też, czy będzie kandydował w wyborach do parlamentu. - Ale na pewno będę aktywny w sprawach programowania polityki w kwestii odbudowania rządów prawa - zaznaczył.

Jego zdaniem obecnie PiS "powinien wycofać się z działań dotyczących SN i tych, które wywołują spór z instytucjami europejskimi". - Ale nie mam złudzeń PiS nie zrobi kroku wstecz - dodał sugerując, że kalkulacje w PiS są takie, iż po wygraniu kolejnych wyborów parlamentarnych partia wzmocni swój mandat do przeprowadzania budzących kontrowersje reform.

Ujazdowski skomentował też przyjętą przez Parlament Europejski dyrektywę o prawie autorskim. Zaznaczył, że w głosowaniu nad nią wstrzymał się od głosu, ale przyznał, że "istnieje problem zagwarantowania ochrony praw autorskich w sieci". - Ta dyrektywa otwiera taką możliwość, a jej wykonanie zależy od polskiego ustawodawcy. Ta dyrektywa nie obowiązuje wprost. A ustawa wykonująca dyrektywę, na przyjęcie której mamy dwa lata powinna być ułożona tak, aby zrównoważyć interesy obu stron - przekonywał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA