fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sondaż: "Taśmy z Nowogrodzkiej" średnio interesujące dla Polaków

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Sprawa taśm Jarosława Kaczyńskiego bardziej interesuje zwolenników opozycji, a mniej wyborców PiS.

Respondenci, w najnowszym sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, nie mają większych wątpliwości: Jarosława Kaczyńskiego taśmy dotyczące Srebrnej nie zmuszą do wycofania się z polityki. Takie zdanie ma ponad 75 proc. badanych. Tylko nieco ponad 10 proc. uważa, że prezes z polityki się wycofa.

Rzeczywiście, po poniedziałkowym wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla pisma braci Karnowskich „Sieci” ocena dokonana przez osoby badane przez IBRiS wydaje się wyjątkowo trzeźwa. Polityk, który w poczuciu niestosowności własnych poczynań, zamierza ustąpić ze stanowiska, nie wygłasza przecież takich opinii: „Na tych taśmach nie ma omawiania żadnych nielegalnych działań, nie ma korupcji. Jest poszukiwanie wyjścia z trudnej sytuacji, przy nacisku na legalność działań. To również nie narusza mojego wizerunku. Muszę jednak prostować te wszystkie kłamstwa i sugestie, których celem jest prezentacja naszych działań jako czegoś podejrzanego”.

Niezależnie od oceny stopnia dociekliwości pytań autora wywiadu z prezesem ton jego wyjaśnień jest jednoznaczny: nic się złego nie stało.

A czy cała sprawa w ogóle zainteresowała Polaków?

IBRiS zapytał o to, podając do wyboru pięć możliwości: zainteresowanie można było uznać za bardzo duże, duże, średnie, nikłe lub żadne. Po analizie wyników można przyjąć, że przy sporym poruszeniu opinii publicznej, sprawa Srebrnej nie zdominowała jednak politycznych dyskusji w polskich domach. Bardzo duże i duże zainteresowanie wyraziło 38 proc. badanych, średnie niewiele mniej – 36. Nikłe – 18, a żadne 8.

Mobilizacja opozycji

– To jest takie zainteresowanie, jakiego należałoby się spodziewać – komentuje politolog, prof. Rafał Chwedoruk. – PiS może spać spokojnie, ale nie wolno mu sprawy lekceważyć. Sprawa Srebrnej budzi zainteresowanie zwolenników opozycji, więc można się domyślać, że w kampanii będzie łatwo zmobilizować ich do stawienia się przy urnach – dodaje.

Te wyniki oznaczają także, że spora część obywateli – ok. 1/4 badanych – pozostaje poza oddziaływaniem publikacji i dyskusji na temat zaangażowania prezesa PiS w rozmowy o budowaniu podwójnego wieżowca przy ul. Srebrnej i jego biznesowych rozmów w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości. Czy są to wyborcy PiS, czy też raczej osoby nieinteresujące się polityką?

Wiele mówi porównanie zainteresowania sprawą dwóch elektoratów: PiS i PO. Wyborcy partii rządzącej najczęściej wskazywali, że obchodzi ich sprawa Srebrnej „średnio” (44 proc.). Zaledwie 19 procent z nich deklaruje wysokie zainteresowanie, a 37 proc. odpowiada, że interesuje się w stopniu znikomym lub żadnym. Wydaje się więc, że przynajmniej dla części elektoratu PiS najlepszym wyjściem z sytuacji zmasowanej krytyki dotyczącej prezesa jest niewsłuchiwanie się w zarzuty. Podkreślają to jeszcze odpowiedzi osób, które nie mają zdecydowanych preferencji wyborczych i nie deklarują poparcia dla żadnej partii, a mimo to interesują się taśmami prezesa w wyższym stopniu niż wyborcy PiS (47 proc.).

Głębsze podziały

Co innego PO. Wyborcy tej partii aż w 69 proc. bardzo interesują się nagraniami prezesa, 25 proc. – średnio, a zaledwie 6 proc. deklaruje, że wcale. W tej grupie nie może być więc mowy o nieprzyjmowaniu do wiadomości argumentów „Gazety Wyborczej”.

Jeśli przyjrzeć się analizie odpowiedzi pod kątem statusu zawodowego, widać, że problemy zawodowe skutecznie odstręczają ludzi od zainteresowania polityką: 61 proc. bezrobotnych nie interesuje się sprawą i 59 proc. zatrudnionych na umowę o dzieło lub zlecenie. Za to uczniowie, osoby przebywające na urlopie macierzyńskim lub pracujące na etacie rzadko deklarują brak zainteresowania.

– Na podziały polityczne nakładają się różne czynniki, stratyfikacja elektoratu, zamożność, wykształcenie, wiek – podkreśla Chwedoruk. – Ci, którzy się nie interesują taśmami, są starsi i mniej zamożni, a w tych grupach frekwencja jest niższa. Druga strona, ta która się interesuje sprawą, będzie bardziej zmobilizowana. Ta sprawa wzmacnia dotychczasowe podziały – wyjaśnia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA