fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Putin rozdaje paszporty: Ukraińcowi będzie łatwiej zostać Rosjaninem

AFP
Obywatel Ukrainy będzie mógł szybciej i łatwiej zostać obywatelem Rosji.

Moskwa szykuje się do rozdawania paszportów. Nie potrzeba będzie już mieszkać przez pięć lat na terenie Rosji, posiadać zameldowania, potwierdzać legalnego zatrudnienia, wykazywać stałego dochodu, przedstawiać zaświadczenia o rezygnacji z innego obywatelstwa. Nie będzie już nawet wymagane potwierdzenie znajomości języka rosyjskiego. Odpowiedni projekt ustawy liberalizującej procedurę otrzymania obywatelstwa Rosji we wtorek ostatecznie przegłosowała Duma.

Autorzy ustawy twierdzą, że rosyjski paszport mogą otrzymać obywatele państw przeżywających „trudną sytuację polityczną, społeczną lub gospodarczą". Dotyczy to również krajów, gdzie „trwają konflikty i odbywa się zmiana systemu politycznego".

W Moskwie mówią o 3–4 mln mieszkających i pracujących na terenie Rosji Ukraińcach, ale nie tylko. Ustawa ma też obronić „mieszkających za granicą rodaków". Dotyczy to przede wszystkim utożsamiających się z Rosją obywateli państw dawnego ZSRR, w pierwszej kolejności Ukrainy.

Kogo uznać za rodaka?

– Te zmiany umożliwią prezydentowi Władimirowi Putinowi wesprzeć naszych rodaków na Ukrainie. Miliony ludzi stały się zakładnikami politycznego awanturnictwa Petra Poroszenki, który jest gotowy do wszystkiego, byle zachować władzę. Chodzi o prowokacje wojenne, próby rozłamu Cerkwi oraz prześladowanie wiernych – czytamy w oświadczeniu przewodniczącego Dumy Wiaczesława Wołodina, opublikowanym na stronie rosyjskiego parlamentu.

Już w najbliższym czasie, jak podaje TASS, pojawi się rozporządzenie prezydenta Rosji, dzięki któremu „szereg kategorii obywateli Ukrainy" otrzyma prawo do otrzymania obywatelstwa rosyjskiego. Przeforsowana w Dumie ustawa jest bardzo rozmaita i daje władzom w Moskwie duże pole do manewru. Wcześniej ubiegająca się o rosyjski paszport osoba musiała złożyć wniosek w miejscu zameldowania na terenie Rosji, teraz mowa jest wyłącznie o „miejscu pobytu" i nie precyzuje się, czy taka osoba może złożyć wniosek np. w rosyjskim konsulacie w Kijowie.

– Nie jest przypadkiem, że ustawa ta daje bardzo szerokie i rozmaite możliwości. Sięgnąć po tę ustawę będzie można w zależności od sytuacji i od tego, jakie cele postawią przed sobą rosyjskie władze. Można będzie rozdać rosyjskie paszporty np. mieszkańcom donieckiej i ługańskiej republik (samozwańcze prorosyjskie republiki na wschodzie Ukrainy – red.). Nikt nie powiedział jednak o tym, że dojdzie do tego teraz – mówi „Rzeczpospolitej" Siergiej Markow, rosyjski politolog blisko związany z Kremlem. – Osobiście uważam, że rosyjskie paszporty trzeba rozdać wszystkim chętnym mieszkańcom Ukrainy oprócz przestępców – dodaje.

Nie przespać aneksji

Wjeżdżając czołgami na teren Gruzji w sierpniu 2008 roku, na Kremlu argumentowano to m.in. obroną obywateli Rosji. Wydawać rosyjskie paszporty w separatystycznych regionach Abchazji i Osetii Południowej rozpoczęto długo przez wojną, w konsekwencji Gruzja utraciła te tereny i całkowicie zerwała stosunki dyplomatyczne z Moskwą.

O tym, że Rosjanie rozdają rosyjskie paszporty na Krymie, władze w Kijowie wiedziały co najmniej od połowy lat 90. Ukraina dostrzegła skalę problemu, gdy półwysep w 2014 roku został zajęty przez „zielone ludziki" z GRU (rosyjski wywiad wojskowy). Następnie rozpoczęła się wojna w Donbasie, która trwa do dziś.

Analitycy w Kijowie są przekonani, że tym razem ukraińskie władze nie zlekceważą problemu. – Jeżeli rosyjskie placówki konsularne rozpoczną masowe wydawanie rosyjskich paszportów, całkowite zerwanie stosunków dyplomatycznych jest niemal pewne. Powstrzymać to będzie można, jedynie wypraszając rosyjskich dyplomatów – mówi „Rzeczpospolitej" Mychajło Paszkow, ekspert ds. polityki międzynarodowej kijowskiego Centrum Razumkowa.

– Wiadomo, że Ukraińcy masowo nie ruszą po rosyjskie paszporty. Chętni znaleźliby się jedynie na wschodzie kraju – dodaje.

Ukraińskie prawo nie pozwala na posiadanie podwójnego obywatelstwa. Z powodu mniejszości węgierskiej, której przedstawiciele często sięgają po drugi paszport, Kijów od kilku lat ma napięte relacje z Budapesztem.

Sytuacja jest na tyle poważna, że ostatnio zainterweniowała nawet amerykańska ambasada na Węgrzech, która apelowała do władz w Budapeszcie, by nie blokowały integracji Ukrainy z NATO.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA