fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Bartosz Waglewski: Obecna polityka? Może artyści mają poczucie obciachu

Bartosz Waglewski, Fisz.
rp.pl
- Może artyści nie wierzą tym politykom, może mają poczucie jakiegoś obciachu. Ja się nie doczekałem polityki, pod którą mógłbym się podpisać. Dziwi mnie, że tylu młodych ludzi jest w stanie uwieść nacjonalizm - mówił w programie #RZECZOPOLITYCE Bartosz Waglewski, artysta znany pod pseudonimem Fisz.

Muzyk mówił, że współczesnym uzależnieniem jest natłok informacji i rozwinięta technologia. - Wydaje mi się, że jest to jakiś współczesny narkotyk – mówił Fisz. - Sam byłem uzależniony od przeglądania informacji, tego co kto powie. Coraz większy mam problem, bo tych informacji jest dużo i są w takim sensacyjnym tonie. Nie tylko w kwestii polityki – dodał.

- Chciałbym wiedzieć gdzie zerknąć, żeby zobaczyć te postaci, które wpływały na mnie – mówił Waglewski.
Fisz mówił też o polityce, która jego zdaniem jest zero-jedynkowa. - Brak mi jakichś idei, które by mnie przekonały do tych głów politycznych – mówił Waglewski. - Nie doczekałem się polityków, którzy w inny sposób uprawiają politykę. Na pewno po stronie lewicowej pojawiają się takie postaci – dodał.

A Paweł Kukiz? - Kukiz to bardziej muzyk czasów mojego taty. Kukiz też nie wypełnia tego. Brakuje idei w tej partii – mówił Fisz.

Zdaniem gościa w przestrzeni publicznej, wśród polityków, funkcjonuje niewłaściwy język. - Nie lubię takiego czarno-białego języka – mówił Fisz. Public Enemy używa takiego języka – zauważył prowadzący. - Ale tam jeszcze o coś innego chodziło.

Fisz wyraził zaniepokojenie, że obecnie w Polsce nie dochodzi do zmian czegoś, co nie funkcjonuje, tylko zachodzą zmiany, które nie są niezbędne. - Język jest bardzo niepokojący. Zastanawiam się jak to możliwe, że tylu ludzi tak bardzo się zradykalizowało – oceniał Fisz.

Czy podziały polityczne docierają do środowiska hiphopowego? - Chyba mniej, ale ja nie jestem tak środowiskowy – odparł Fisz.

Prowadzący zauważył, że wielu artystów protestuje przeciwko polityce obozu władzy. - Może artyści nie wierzą tym politykom, może mają poczucie jakiegoś obciachu. Ja się nie doczekałem polityki, pod którą mógłbym się podpisać – mówił Fisz. - Dziwi mnie, że tylu młodych ludzi jest w stanie uwieść nacjonalizm.

Muzyk został zapytany też o nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. - Donald Trump to oznaka słabości drugiej strony. Barack Obama to nowoczesny polityk, ale patrząc na panią Hillary Clinton… - mówił Fisz. - W hip hopie będzie się teraz działo w Stanach Zjednoczonych.

- Szykujemy się do dwupłytowego wydawnictwa, które będzie zbierało rzeczy, które kiedyś pominęliśmy – mówił Waglewski o najbliższych planach. - To będzie nowa-stara płyta.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA