fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Podatki od cukru i "małpek" raczej legalne

Fotorzepa
Planowane podatki na cele zdrowotne osiągną swój cel tylko wtedy, gdy rzeczywiście wspomogą ochronę zdrowia.

Czy proponowane nowe daniny od alkoholi w małych opakowaniach, reklam suplementów diety i słodkich napojów są zgodne z systemem podatkowym UE? Mają być bowiem naliczane od sprzedaży – tak jak VAT. Tymczasem europejska dyrektywa regulująca ten podatek (2006/112/WE) co do zasady zabrania nakładania podatków o podobnych skutkach. To dlatego podatek od sieci handlowych – też naliczany od wartości sprzedaży – stał się przedmiotem sporu Polski z Komisją Europejską.

Tym razem poprawnie

Wygląda jednak na to, że rząd wyciągnął wnioski z tamtych doświadczeń. Przepisy o nowych opłatach sformułowano tak, by trudno było podważyć ich legalność. Potwierdzają to eksperci podatkowi. Jak tłumaczy Tomasz Michalik, doradca podatkowy i partner w kancelarii MDDP, aby zakwestionować legalność podatku, który obciąża obrót, musiałby on wykazać wszystkie cechy, jakie ma VAT.

– Chodzi np. o proporcjonalność do ceny, możliwość odliczenia od VAT należnego czy pobieranie go w każdej fazie obrotu. Proponowane przez Ministerstwo Zdrowia opłaty nie spełniają wszystkich tych cech – ocenia i dodaje, że w niektórych krajach UE (np. w Irlandii) już wprowadzono podatki od słodkich napojów i nie spotkało się to ze sprzeciwem KE.

Czytaj też:

Nowe daniny zyskały też dobrą ocenę ekspertów ds. ochrony zdrowia. Zastrzegają oni jednak, że spełnią swą rolę, o ile wpływy z nich przeznaczy się na profilaktykę zdrowotną.

– W wielu produktach żywnościowych mamy ogromne, nieuzasadnione żywnościowo ilości cukru. Jeżeli producenci, by nie wpaść w sidła podatku, zredukują cukier w produktach, będziemy krok do przodu – mówi dr nauk med. Krzysztof Chlebus z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, były wiceminister zdrowia.

Z kolei prof. Piotr Jankowski z Instytutu Kardiologii Collegium Medicum UJ zauważa, że w części państw, w których wprowadzono podatek cukrowy, producenci napojów słodzonych obniżyli w nich zawartość cukru.

– Wiadomo, że bodźce fiskalne obok zmian organizacyjnych są najskuteczniejszym sposobem wpływania na styl życia społeczeństwa. Powinniśmy dążyć do zmiany relacji cenowych między produktami zdrowymi a niezdrowymi. Dziś zdrowa żywność jest droższa niż jej niezdrowe odpowiedniki – mówi prof. Jankowski.

Łatanie budżetu?

– Obawiam się, że pod pozorem motywacji prozdrowotnych wprowadzany jest kolejny podatek, który ma załatać problemy budżetowe, a zdrowie populacji to pretekst. Uwierzyłbym, gdyby tak uzyskane pieniądze przeznaczono np. na sfinansowanie stomatologów i edukacji prozdrowotnej w szkołach – mówi dr Chlebus.

– Badanie EZOP (epidemiologia zaburzeń psychicznych w Polsce) z 2010 r. pokazało, że ok. 13 proc. Polaków ujawnia objawy uzależnienia lub szkodliwego używania substancji psychoaktywnych, z czego większość od alkoholu. Różne dane wskazują na pogłębianie się tego zjawiska, a prawie 40 proc. pacjentów przyjmowanych jest do oddziałów psychiatrycznych w Polsce z powodu problemów z alkoholem. Opodatkowanie tzw. małpek to pierwszy dobry krok w kierunku ograniczenia dostępności – mówi dr Marek Balicki, psychiatra, były minister zdrowia.

Jego zdaniem każde wprowadzenie ograniczeń w dostępności do alkoholu w Polsce jest pozytywne.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Wojciech Krok, doradca podatkowy w kancelarii Parulski i Wspólnicy

Unijna dyrektywa o VAT zabrania nakładania nowych podatków o charakterze podatków obrotowych, niemniej ten zakaz obowiązuje, tylko gdyby tworzyły one bariery dla handlu między krajami UE. Trudno by udowodnić, że są takimi barierami opłaty od usług reklam suplementów diety czy sprzedaży tzw. małpek. Te ostatnie powiązano bowiem z koncesją na sprzedaż detaliczną alkoholu. Nie ma przepisów, które pozwoliłyby jednoznacznie zakwestionować legalność tych opłat. Zresztą Trybunał Sprawiedliwości UE jest bardzo ostrożny w kwestionowaniu podobnych opłat, a istnieją one w niektórych krajach UE. Można by je natomiast zakwestionować, gdyby wpływy z nich szły na cele inne niż zdrowotne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA