fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Bez zwolnienia z PIT przy zakupie mieszkania dla dzieci

Bloki, mieszkania
Adobe Stock
Zwolnienie z PIT przysługuje jedynie na mieszkanie, w którym sami zamieszkamy, a nie damy dzieciom – twierdzi fiskus.

Sprzedający nieruchomość nie zapłaci podatku od dochodu, jeśli przeznaczy pieniądze na cele mieszkaniowe. Z ostatnich interpretacji skarbówki wynika, że ulga przysługuje także wtedy, gdy lokal ma być czasowo wynajęty. Fiskus nie zgadza się jednak na zwolnienie, jeśli kupimy mieszkanie dla rodziny.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o PIT sprzedawca nieruchomości musi wyliczyć dochód z transakcji i zapłacić od niego 19-proc. podatek. Chyba że pozbywa się jej po pięciu latach od zakupu (licząc od końca roku, w którym ją nabył). Jeśli do sprzedaży doszło szybciej, pozostaje mu przeznaczenie pieniędzy na własne cele mieszkaniowe. Ma na to trzy lata (liczone od końca roku, w którym doszło do transakcji). Jeden z takich celów to zakup mieszkania.

Czytaj także:

Czy nabyty lokal można dać rodzinie? Fiskus uważa, że warunkiem ulgi jest zaspokajanie własnych potrzeb mieszkaniowych, a nie innych osób. Zdaniem skarbówki własne cele mieszkaniowe to zapewnienie sobie dachu nad głową. Nie zgadza się więc na ulgę, gdy lokal kupujemy nie dla siebie, ale dla rodziny.

Spójrzmy na interpretację dotyczącą kobiety, która sprzedała działkę. Zapytała fiskusa, czy przysługuje jej zwolnienie, jeśli zainwestuje w dwa mieszkania – jedno dla siebie, drugie dla córki.

Własne potrzeby

Nie zaspokaja swoich potrzeb mieszkaniowych ten, kto nabywa nieruchomość dla dzieci lub innych osób – uznał fiskus. Podkreślił, że sam zakup lokalu nie spełnia definicji celu mieszkaniowego. Trzeba jeszcze w nim faktycznie (obecnie albo w przyszłości) zamieszkać.

Skoro drugi lokal jest przeznaczony dla córki, matce nie przysługuje na niego ulga. Ma tylko prawo do częściowego zwolnienia z tytułu zakupu mieszkania dla siebie (interpretacja nr 0113-KDWPT.4011.175.2020.1.IL).

Negatywne stanowisko fiskusa dotyczyło też mężczyzny inwestującego pieniądze ze sprzedaży nieruchomości w mieszkanie dla żony (z którą jest w separacji).

W sytuacji zakupu i przekazania lokalu żonie nie można mówić o realizowaniu własnych celów mieszkaniowych – stwierdziła skarbówka (interpretacja nr 0115-KDIT2.4011.437.2020.1.MD).

Czy zwolnienie nie przysługuje także wtedy, gdy kupiliśmy lokal, który chcemy wynajmować? Fiskus twierdzi, że ulgą nie są objęte zakupy o charakterze zarobkowym, spekulacyjnym czy inwestycyjnym.

Wynajem dozwolony

W ostatnich interpretacjach skarbówka zgadza się jednak na ulgę przy nabyciu mieszkania, które ma być czasowo wynajmowane. Tak było w sprawie kobiety, która sprzedała dom i kupiła nowy lokal od dewelopera. Na razie jednak będzie mieszkać z mężem w starym. Argumentuje, że jest w ciąży i łatwiej jej będzie funkcjonować z dzieckiem w dotychczasowym lokum. Chociażby dlatego, że znajduje się na parterze. Nowe mieszkanie chce na razie wynająć. Zamieszka w nim w przyszłości, nie potrafi jednak podać dokładnej daty.

Co na to skarbówka? Przyznała, że ustawa o PIT nie określa, kiedy i jak długo podatnik powinien mieszkać w nabytym lokalu, żeby nastąpiło zaspokojenie celu mieszkaniowego. Brak zatem podstaw do uznania, że nie osiąga takiego celu, jeżeli nabył nieruchomość, w której chce zamieszkać po zakończeniu wynajmu (interpretacja nr 0113-KDWPT.4011.100.2020.1.MG).

Na stanowisko fiskusa niewątpliwie wpłynęło pozytywne dla podatników orzecznictwo sądowe. Przykładowo w jednym z wyroków Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie zawsze wynajem oznacza, iż podatnik nie zaspokaja własnych potrzeb mieszkaniowych. To, że ze względów ekonomicznych mieszkanie jest przejściowo czy czasowo wynajmowane, nie przekreśla prawa do zwolnienia (sygn. II FSK 1887/17).

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Mateusz Sudowski, adwokat w Kancelarii Adwokackiej Jarosława Klimonta

Skarbówka uważa, że własne cele mieszkaniowe realizujemy tylko wtedy, gdy sami zamieszkamy w nabytym lokalu. Nie ma jednak obowiązku wprowadzania się do niego od razu po zakupie. Albo po roku, dwóch bądź trzech latach. Przepisy nie określają też, jak długi powinien być okres zamieszkiwania. Czy ma być liczony w latach czy w miesiącach. Daje to podatnikom pewną możliwość manewru. Mogą tak zaplanować rodzinne operacje, aby nie stracić prawa do ulgi. W lokalu przeznaczonym docelowo dla dziecka można przecież przez jakiś czas pomieszkać. Warto się też zastanowić nad podpisaniem z rodziną umowy dożywocia bądź służebności. Zapewniają one możliwość zamieszkiwania także po przekazaniu nieruchomości. Może się to okazać ważnym argumentem w ewentualnym sporze z fiskusem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA