fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Zmiany w PIT: nowa stawka 17-proc. i zwolnienie dla osób do 26 roku życia

Adobe Stock
Minister finansów zapowiada 17-proc. stawkę dla mało zarabiających i zwolnienie dla osób w wieku do 26 lat.

Resort finansów przedstawił w poniedziałek szczegóły zapowiadanych wcześniej rozwiązań podatkowych w ramach tzw. „piątki Kaczyńskiego". Mają one sprzyjać aktywizacji młodych osób na rynku pracy i zmniejszeniu tzw. klina podatkowego.

Czytaj też:

Będzie nowa skala podatkowa. Rząd wprowadzi dodatkowy próg

Sto czterdzieste ósme zwolnienie - komentuje Przemysław Wojtasik

Na start bez podatku

Ogólne zapowiedzi z lutego br. przewidywały obniżkę PIT dla najmniej zarabiających, zwolnienie z podatku dla osób, które nie skończyły 26 lat, a także podwyżkę kosztów uzyskania przychodu dla pracowników. Z prezentacji przedstawionej przez minister finansów Teresę Czerwińską wynika jednak, ze te udogodnienia będą obwarowane wieloma warunkami.

– Zapowiedzi były ogólne, ale do ministerstwa finansów należy odpowiednia kalibracja przepisów – tłumaczyła minister Czerwińska na konferencji dla dziennikarzy.

I tak, osoby do 26. roku życia nie zapłacą podatku, ale tylko jeśli pracowały na etacie, wykonywały pracę nakładczą albo będą pozostawały w stosunku służbowym czy też spółdzielczym stosunku pracy. Ulga nie obejmie więc umów zleceń ani samozatrudnienia. Gdy młody pracownik osiągnie w ciągu roku 42 764 zł dochodu – zacznie płacić podatek. Nie wyjaśniono, czy od całości, czy od tego, co ponad wskazaną kwotę.

MF wyliczyło, że przy wynagrodzeniu na poziomie minimalnym, młoda osoba zyska 1590 zł w ciągu roku, a przy zarobkach zbliżonych do limitu – 2986 zł w ciągu roku.

Zgodnie z lutowymi zapowiedziami, pojawi się niższa, 17-procentowa stawka podatku. Jednak obejmie ona dochody tylko do 42 764 zł rocznie. Kto osiągnie dochód między tą kwotą a 85 528 zł, zapłaci podatek 18-procentowy. Dla zarabiających więcej nie będzie zmian.

Zdaniem minister Teresy Czerwińskiej, takie zmiany, choć dotyczące stawek i skali podatkowej, nie będą nadmiernie komplikowały systemu podatkowego. – To czyni system bardziej złożonym, ale przy dzisiejszym systemie e-PIT, nie będzie komplikacji dla podatników – powiedziała Czerwińska, naw iązując do niedawno uruchomionego systemu wypełniania zeznań rocznych za podatnika przez administrację skarbową.

Minister finansów podkreślała, że zmiany te prowadzą do obniżenia klina podatkowego przy niskich zarobkach. Dzięki temu więcej osób będzie podejmować pracę w Polsce i wychodzić z szarej sfery. Po zmianach klin ma spaść o 1-2 pkt. proc., a jak zaznaczyła Czerwińska, to dopiero początek zmian.

Nierówności wzrosną

Pytani przez „Rzeczpospolitą" eksperci mają mieszane uczucia co do nowych propozycji. Doceniają obniżenie klina podatkowego poprzez zwiększenie kosztów pracowniczych. Wskazują jednak też na szkodliwe zróżnicowanie traktowania podatników.

Według Marka Jarockiego, doradcy podatkowego i partnera w EY, wśród zapowiadanych zmian bardzo potrzebna wydaje się waloryzacja pracowniczych kosztów uzyskania przychodów. – Od wielu lat nie były one zwiększane, a ich wysokość coraz bardziej oddalała się od dzisiejszych realiów – zauważa Jarocki.

Natomiast Anna Misiak, doradca podatkowy, partner w MDDP wskazuje, że nowe propozycje zróżnicują skutki podatkowe, zależnie od wieku podatnika zatrudnionego na etacie. - Osoby powyżej 26 roku życia osiągające zarobki do 3563, 67 zł brutto miesięcznie zapłacą już podatek. A więc ich wynagrodzenie będzie obciążone i ZUS i podatkiem – wskazuje ekspertka. Sugeruje ona też, że na uldze zyskają wyłącznie młodzi podatnicy, a nie pracodawcy ich zatrudniający, bo oni nadal przy zatrudnieniu na etacie będą zobowiązani do zapłaty dodatkowo składek ZUS wymaganych po stronie pracodawcy.

Krytycznie o sposobie wprowadzenia ulgi dla młodych wypowiada się też Łukasz Czucharski, ekspert komitetu podatkowego Pracodawców RP. - Obudowanie tej propozycji niskimi limitami oraz szczególnymi warunkami do skorzystania z preferencji nie tylko komplikuje system podatkowy, ale spowoduje również, że tylko niewielka część społeczeństwa z nich skorzysta – uważa Czucharski. Jego zdaniem kwoty, które można będzie realnie zaoszczędzić raczej nie dają szansy na faktyczną poprawę sytuacji majątkowej danej osoby czy rodziny.

Nie wszyscy skorzystają

Według Ministerstwa Finansów, ze zwolnienia z podatków dla młodych pracowników może skorzystać nawet do 1,5 mln osób. Jednak eksperci są sceptyczni wobec tych przewidywań.

Łukasz Kozłowski, ekspert Federacji Przedsiębiorców przewiduje, że wielu studentów poniżej 26. roku życia zamiast ze zwolnienia z PIT przy umowie o pracę może zdecydować się na pracę na umowie zlecenie. – Ta ostatnia wprawdzie nie będzie zwolniona z opodatkowania, ale za to będzie zwalniać ze znacznie wyższych od PIT składek na ubezpieczenia społeczne do ZUS – mówi ekspert.

Podobne wątpliwości ma Anna Misiak. – Powstaje zasadnicze pytanie o warunki, które będzie musiał spełnić podatnik do 26. roku życia, aby zyskać na nowej uldze. Czy umowy zlecenia zawierane niezależnie od etatu (np. opodatkowane ryczałtem lub na zwykłych zasadach) lub działalność gospodarcza będą wyłączone z powyższego limitu? – zastanawia się Anna Misiak.

Prawdopodobnie takie szczegóły przyniesie dopiero konkretny projekt zmian w ustawie o PIT. MF zapowiada, że opublikuje go w ciągu dwóch tygodni.

Łagodniej dla młodych i niezamożnych

Ministerstwo Finansów planuje zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych. Oto najważniejsze.

- Zwolnienie z PIT osób, które nie przekroczyły 26. roku życia. Zwolnienie to ma przysługiwać osobom na etacie, których dochody nie przekroczą 42 764 zł rocznie.

- Nowa skala PIT z nową stawką 17 proc. dla zarabiających do 42 764 zł rocznie. Pozostałe stawki (18 i 32 proc.) pozostaną bez zmian.

- Podwyższenie pracowniczych kosztów uzyskania przychodów. Przykładowo, dla osoby na jednym etacie wzrosną z 1335 zł do 3000 zł, a dla osób dojeżdżających do pracy z innej miejscowości 3600 zł.

Zwolnienie dla młodych podatników ma obowiązywać teoretycznie od 1 października 2019 r., ale za okres październik–grudzień zostaną pobrane zaliczki według stawki 18 proc. Mają być zwrócone podatnikom po 1 stycznia 2020 r. Nie będzie zwolnienia ze składek ZUS i zdrowotnych.

Wszystkie te zmiany mają uszczuplić budżet o 10,4 mld zł rocznie.

Podatkowa „piątka" PiS mniej korzystna

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA