fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Fiskus nie zabierze ulgi podatkowej rozwodnikom

Adobe Stock
To, że po rozwodzie rodzice na zmianę zajmują się dzieckiem, nie pozbawia preferencyjnego PIT.

Rozwodów w dzisiejszych czasach przybywa. A co za tym idzie – więcej też jest rozwiedzionych rodziców, którzy dla dobra swych pociech decydują się na zgodną opiekę naprzemienną. Powodów do premiowania takiej postawy nie widzi jednak fiskus. Od lat pozbawia rozwiedzionych rodziców szans na bonus podatkowy. I nie chce tego zmienić, choć na profiskalnym podejściu suchej nitki nie zostawiają sądy. Ostatnio Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku.

Ręka w rękę

Sprawa dotyczyła kobiety, która we wniosku o interpretację podała, że jest matką kilkunastoletniego chłopca. Rozwiodła się z jego ojcem. Sąd ustalił miejsce stałego pobytu chłopca przy ojcu, ale wykonywanie władzy rodzicielskiej powierzył obojgu rodzicom.

Czytaj też:

Kobieta tłumaczyła, że opiekuje się synem na co dzień i aktywnie uczestniczy w jego wychowaniu. Syn spędza z nią część wakacji, ferie i większość weekendów. Spędza z nią ok. 50 proc. czasu, bo sam zdecydował, że chce być tyle samo z mamą, co z tatą. Matka często podróżuje z synem, opłaca jego zajęcia dodatkowe, koszty leczenia i prócz alimentów łoży na wszystkie jego potrzeby materialne. Zapytała fiskusa, czy za 2019 r. może rozliczyć się jako osoba samotnie wychowująca dziecko. Sama uważała, że tak, bo spełnia wszystkie warunki, przede wszystkim jest samotna, a ojciec syna nie rozliczy się jako samotny rodzic.

Fiskus kategorycznie odmówił preferencji. Po zacytowaniu art. 6 ust. 4, ust. 8, ust. 9 ustawy o PIT stwierdził, że ze swej istoty „osoba samotnie wychowująca dziecko" to taka, która w określonej sytuacji i czasie zupełnie sama zajmuje się wychowywaniem dziecka. Stale troszczy się o dziecko, bez udziału (wsparcia) drugiego rodzica.

Urzędnicy zauważyli, że sąd w wyroku rozwodowym powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom. A w takiej sytuacji żadnego z nich nie można uznać za osobę samotnie wychowującą dziecko. Preferencja uzależniona jest bowiem nie tylko od stanu cywilnego, ale przede wszystkim od faktycznego samotnego wychowania dziecka.

W ocenie fiskusa, gdy każdy rodzic jest zaangażowany w proces wychowawczy, to dziecko jest wychowywane wspólnie przez oboje, a nie samotnie przez któregokolwiek. Okoliczność, iż dwie osoby wychowują to samo dziecko, wyklucza możliwość uznania, że którakolwiek z tych osób wychowuje je samotnie. Żadnemu z nich nie można przyznać prawa do preferencji.

Zbytni fiskalizm

Kobieta zaskarżyła interpretację i wygrała. Gdański WSA przypomniał, że orzecznictwo zgadza się, iż kryterium samotnego wychowywania dzieci jest spełnione, również gdy rozwiedziony rodzic wychowuje dzieci naprzemiennie z drugim rodzicem, tj. w odosobnieniu, bez jego udziału, w innym miejscu i czasie niż drugi rodzic. Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny w opisanym na łamach „Rz" wyroku z 20 maja 2020 r. (II FSK 383/20).

Ponadto, zdaniem WSA wniosek, że status osoby samotnie wychowującej dzieci może przysługiwać tylko jednemu z rodziców spełniających kryteria co do stanu cywilnego lub sytuacji prawnej czy faktycznej był aktualny, ale do końca 2010 r. Obecne przepisy nie zawierają zastrzeżenia, że chodzi wyłącznie o jednego z rodziców. Dlatego w ocenie WSA status taki może mieć każde z rodziców rozwiedzionych spełniających pozostałe wymagania.

Dlatego gdy proces wychowywania dzieci jest prowadzony przez każde z rodziców osobno, w innym miejscu, w wyznaczonym czasie, bez udziału drugiego, to prawo do preferencji może mieć każde z rodziców uczestniczących w naprzemiennym systemie wychowania.

Co istotne, w ocenie WSA dla preferencji nie ma znaczenia szczegółowe procentowe określenie czasu faktycznie spędzonego z dzieckiem w ciągu roku czy stopień rzeczywistego zaangażowania w proces wychowania dziecka. Kwestionowanie prawa skarżącej do preferencji sąd uznał nie tylko za sprzeczne z brzmieniem przepisów, ale z intencją ustawodawcy prowadzącego deklarowaną przez państwo politykę prorodzinną.

Wyrok nie jest prawomocny.

Sygnatura akt: I SA/Gd 785/20

Artur Nowak, radca prawny, partner w kancelarii DZP Domański Zakrzewski Palinka

Wyrok WSA w Gdańsku zasługuje na pełną aprobatę, i to bez zastrzeżeń. Sąd słusznie dostrzegł, że przepis nie uzależnia preferencji podatkowej w związku z samotnym wychowywaniem dziecka od tego, czy stan ten jest całoroczny. I rozwiązanie to jest zgodne nie tylko z przepisami, ale także z wolą ustawodawcy. Jego zamiarem jest bowiem osiągnięcie określonego, prorodzinnego celu społecznego, nakierowanego dodatkowo na dobro dziecka. Sąd słusznie przy wykładni pojęcia „samotne wychowywanie" – wbrew oczekiwaniom fiskusa – nie wymaga, by opieka nad dzieckiem była sprawowana zupełnie bez udziału innych. Zwłaszcza że takie podejście jest nie tylko nieżyciowe, ale pozbawia preferencji wiele osób, które na co dzień samotnie wychowując dzieci, muszą korzystać z pomocy innych. WSA uwzględnia tę okoliczność, zwłaszcza to, że rozwód przynosi różne rozwiązania w sprawowaniu opieki nad dzieckiem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA